wyjazdy dla osób 18-35 lat
wyjazdy
aktywne filtry:
Region: Zimbabwe

znajdź wyjazd dla siebie

Nie znaleziono

Nie znaleziono wyników

Ups! Niestety aktualnie nie mamy żadnych wyjazdów w kryteriach Twojego wyszukiwania.

Śledź nasze kanały komunikacji, żeby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami :)

Dlaczego warto jechać do Zimbabwe? Większość ludzi przyjeżdża tu na jeden dzień, po wodospady, i wyjeżdża. To błąd, bo Zimbabwe ma cztery obiekty na liście światowego dziedzictwa UNESCO i każdy z nich jest z zupełnie innego porządku. Wodospady Wiktorii, w miejscowym języku Mosi-oa-Tunya, są jednym z siedmiu naturalnych cudów świata. Woda spada tu z wysokości około 108 metrów, a ściana wodospadu ma prawie 1700 metrów szerokości [DO WERYFIKACJI] — z punktów widokowych Cataract View i Danger Point widać ją w całości. Wielkie Zimbabwe to co innego: największy kamienny kompleks architektoniczny w Afryce Subsaharyjskiej, wzniesiony między jedenastym a piętnastym wiekiem całkowicie bez zaprawy murarskiej. Ściany mają do sześciu metrów grubości i stoją do dziś wyłącznie dzięki precyzji układania granitowych bloków. Od nazwy tych ruin — Dzimba-dza-mabwe, „domy z kamieni”, pochodzi nazwa całego państwa. Trzeci to Mana Pools nad Zambezi, gdzie słonie wykształciły umiejętność, której nie mają nigdzie indziej: stają na tylnych nogach i wyciągają się w górę, żeby sięgnąć najwyższych gałęzi drzew albida. Czwarty to Matobo Hills — krajobraz granitowych kopuł i głazów spoczywających w punkcie równowagi, z jedną z niewielu w Afryce ostoi nosorożców czarnych i białych. A do tego Hwange: czternaście i pół tysiąca kilometrów kwadratowych parku i jedna z największych populacji słoni na kontynencie, ponad czterdzieści tysięcy zwierząt.

Zimbabwe w skrócie (TL;DR)

  • Wiza jest wymagana, ale kupuje się ją po przylocie: 30 dolarów za jednorazową albo 50 dolarów za KAZA Univisa, obejmującą też Zambię.
  • Kiedy jechać: od maja do października, w porę suchą — to szczyt sezonu safari. Styczeń–marzec do ominięcia.
  • Waluta: ZiG i dolar amerykański, a w praktyce gotówka w dolarach. Banknoty muszą być wydane po 2013 roku, a bankomaty bywają niedostępne — gotówkę przywozisz z Polski.
  • Malaria: brak ryzyka w Harare i górach Nyanga, umiarkowane w Victoria Falls, Hwange, Kariba i Mana Pools.
  • Woda z kranu nie nadaje się do picia.
  • Budżet: od 118 PLN dziennie oszczędnie, 336–672 PLN komfortowo — plus atrakcje w Victoria Falls, które są osobnym rachunkiem.

Co zobaczyć w Zimbabwe?

Kraj dzieli się na pięć rejonów i przy dwutygodniowej trasie da się objąć wszystkie.

Matabeleland i Wodospady Wiktorii — zachód. Wodospady Wiktorii to obiekt UNESCO i baza sportów ekstremalnych: rafting w Wąwozie Batoka poniżej wodospadów, bungee, loty widokowe. Rada od nas: termin przyjazdu przesądza o tym, co zobaczysz — przy wysokim stanie wody wodospad jest potężny, ale zasłonięty własną mgłą, a przy niskim widać skalną ścianę i otwiera się Devil's Pool. Park Narodowy Hwange to największy park kraju, ponad czterdzieści tysięcy słoni, najlepsza widoczność zwierząt w porze suchej. Matobo Hills to granitowe kopuły, balansujące głazy, nosorożce i punkt widokowy World's View, gdzie na własną prośbę pochowano Cecila Rhodesa. Bulawayo to druga metropolia kraju i baza wypadowa w te strony.

Środkowy pas i Wielkie Ruiny. Wielkie Zimbabwe pod Masvingo to kamienny kompleks z XI–XV wieku. Najbardziej rozpoznawalny element to Stożkowa Wieża wewnątrz Wielkiego Ogrodzenia.

Dolina Zambezi. Park Narodowy Mana Pools to obiekt UNESCO i jeden z niewielu parków w Afryce, w których dopuszczone jest safari pieszo. W praktyce robi się je z licencjonowanym przewodnikiem [DO WERYFIKACJI], a instrukcji strażnika słucha się bez dyskusji — to teren, po którym chodzą lwy i hipopotamy. Jezioro Kariba to jedno z największych sztucznych jezior świata, rejsy, czartery łodzi mieszkalnych i wędkarstwo na ryby tygrysie.

Wschodnie Góry Nyanga i Chimanimani. Park Narodowy Nyanga to chłodny, górski pas z Mount Nyangani (2592 metry) i plantacjami herbaty. Wodospad Mutarazi to najwyższy w Zimbabwe, 762 metry, i drugi najwyższy w całej Afryce. Nad przepaścią rozwieszono kładkę linową Skywalk i tyrolkę.

Harare i centrum. Harare to stolica z Parkiem Rzeźby Chapungu, ogrodem botanicznym, National Gallery of Zimbabwe i życiem nocnym w Avondale. Chinhoyi Caves to jaskinie wapienne z podziemnym jeziorem Sleeping Pool o stałej temperaturze 22 stopni i głębokości ponad stu metrów, celem nurków technicznych.

Sugerowane trasy po Zimbabwe

Siedem dni, najważniejsze punkty. Victoria Falls → Park Narodowy Hwange → Matobo Hills z Bulawayo → Wielkie Zimbabwe → powrót przez Victoria Falls albo Harare.

Czternaście dni, natura i historia. Victoria Falls → Hwange → Matobo Hills → Wielkie Zimbabwe → Harare → Park Narodowy Nyanga z Mutarazi Skywalk → Mana Pools → Jezioro Kariba → Victoria Falls.

Ta druga trasa to kilka tysięcy kilometrów po kraju, w którym ruch jest lewostronny, a po zmroku na drogach spotyka się nieoświetlone pojazdy i zwierzęta. Do tego dochodzi wjazd do parków narodowych, safari z uzbrojonym strażnikiem, kempingi w Mana Pools zamykane w porze deszczowej i gotówka w dolarach, której nie da się dobrać z bankomatu po drodze. Każde z tych ogniw trzeba załatwić osobno i z góry. Wyjazd z ST.pl zdejmuje to z głowy: przelot, transfery, wjazdy do parków i safari z licencjonowanymi przewodnikami zaplanowane jako jedna całość, a koordynator na miejscu przekłada plan, gdy droga albo pogoda zmieniają zasady.

Ciekawostki o Zimbabwe

  • Nazwa państwa pochodzi z języka shona: Dzimba-dza-mabwe znaczy „domy z kamieni" i odnosi się do ruin Wielkiego Zimbabwe.
  • Symbolem kraju jest Ptak Zimbabwe — rzeźba ze steatytu znaleziona w tych ruinach, widniejąca dziś na fladze i na monetach.
  • Mbira, czyli metalowe języczki zamocowane na drewnianym pudle, nazywana afrykańskim pianinem kciukowym, jest wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.
  • W 2024 roku kraj wprowadził walutę ZiG, opartą na złocie, w miejsce dawnego hiperinflacyjnego dolara zimbabweńskiego.
  • Według podań ludu Tonga w wodach Zambezi żyje Nyami Nyami — bóstwo o ciele węża i głowie ryby, które strzeże doliny przed ingerencją człowieka.

Kuchnia Zimbabwe, co warto zjeść?

Kuchnia jest prosta i sycąca, oparta na mące kukurydzianej, zielonych liściach, orzeszkach ziemnych, mięsie i rybach z jeziora Kariba.

Fundamentem jest sadza: gęsta kula z mąki kukurydzianej, którą nabiera się prawą dłonią i macza w gulaszu albo w duszonych liściach. Podaje się ją z grillowanym kurczakiem lub wołowiną, sosem pomidorowym i liśćmi covo — i to jest tu posiłek codzienny, nie danie dla turystów.

Obok niej stoją trzy potrawy warte spróbowania świadomie. Muriwo we dovi to posiekane liście kapusty duszone w sosie ze zmielonych, podprażonych orzeszków ziemnych. Dovi to gulasz z wołowiny albo kurczaka w paście z masła orzechowego. A mazondo to wolno duszone racice wołowe w sosie z czosnkiem i pomidorami, potrawa tradycyjna, po którą się tu sięga na poważny posiłek.

Z jedzenia ulicznego warto wyłapać: kapentę — drobne rybki z jeziora Kariba, smażone na chrupko z solą i chili, sprzedawane w papierowych rożkach; mshikaki — szaszłyki z marynowanej wołowiny albo dziczyzny z rusztu; maputi — prażoną kukurydzę, miejscowy odpowiednik popcornu, doprawianą solą; pieczoną kolbę kukurydzy z węgli; smażone plantany i yamy z ostrą solą.

Dla odważnych jest madora — larwy ćmy mopane, podsmażane z czosnkiem, pomidorami i chili. To lokalny przysmak i jedno z najbogatszych źródeł białka w regionie, więc jeśli macie spróbować czegoś, czego nie zjecie w Europie, to właśnie tego.

Do picia: Zambezi Lager, nazywane narodowym piwem Zimbabwe, oraz Bohlinger's i Lion Lager. Tradycyjne Chibuku to gęste, fermentowane piwo z kukurydzy i sorgo, sprzedawane w niebieskich plastikowych butelkach — doświadczenie kulturowe raczej niż napój do gaszenia pragnienia. Bezalkoholowo: legendarny koncentrat Mazoe Orange Crush mieszany z wodą i arabika z gór Nyanga.

Jaki jest klimat w Zimbabwe i kiedy jechać?

Większość kraju leży na płaskowyżu na wysokości od tysiąca do tysiąca pięciuset metrów, więc klimat jest łagodniejszy, niż sugerowałoby położenie. Różnice między rejonami są jednak duże.

RegionLatoZimaUwaga
:-::-::-::-:
Wyżyna, Harare i Bulawayo24–30°C10–22°Cpora deszczowa od grudnia do marca, chłodne noce zimą
Dolina Zambezi, Victoria Falls, Mana Pools32–38°C14–28°Cskwar w porze suchej, wylewanie rzek w deszczowej
Góry Nyanga i Chimanimani18–24°C4–16°Cmgły górskie, wyraźnie chłodniej

Termin wyjazdu zależy od tego, po co jedziesz — i to jest przy Zimbabwe ważniejsze niż gdziekolwiek indziej, bo trzy główne atrakcje mają trzy różne sezony.

OkresCo się sprawdzaWerdykt
:-::-::-:
maj–październiksafari — słońce, znośne temperatury, brak komarów, najlepsza widoczność zwierząt w Hwangenajlepszy termin ogólnie
luty–majWodospady Wiktorii przy najwyższym stanie wodynajlepszy termin na wodospady
sierpień–grudzieńniskie stany wody, otwarty Devil's Pool, najlepszy rafting na Zambezinajlepszy termin na sporty wodne
styczeń–marzeculewy, błotniste szlaki, zamknięte kempingi w Mana Poolsdo ominięcia

Nakładając te wiersze na siebie, wychodzi jeden kompromis: od sierpnia do października masz jednocześnie sezon safari, dobry rafting i otwarty Devil's Pool. Cenę płacisz w tym, że wodospady są wtedy najmniej potężne.

Historia Zimbabwe

Między jedenastym a piętnastym wiekiem rozkwitało tu Królestwo Zimbabwe, którego stolicą był kamienny kompleks Wielkiego Zimbabwe. Później region należał do państw Mutapa i Rozvi, a w dziewiętnastym wieku dominację przejął lud Ndebele pod wodzą Mzilikaziego.

W 1890 roku kontrolę nad terytorium przejęła Brytyjska Kompania Afryki Południowej Cecila Rhodesa, a kraj — nazwany Rodezją Południową — pozostał pod rządami kolonialnymi przez dziewięćdziesiąt lat.

W 1965 roku biała mniejszość pod rządami Iana Smitha jednostronnie ogłosiła niepodległość Rodezji, co doprowadziło do wojny wyzwoleńczej trwającej do 1979 roku.

Niepodległa Republika Zimbabwe powstała w 1980 roku, z Robertem Mugabe na czele.

Ta historia nie jest tu tylko materiałem do zwiedzania. Grób Rhodesa na szczycie skały w Matobo Hills, nazwy dwóch imperiów w nazwach parków i sam fakt, że państwo wzięło nazwę od ruin z jedenastego wieku, a nie od kolonialnego nadania — to wszystko jest częścią tego, co się tu widzi.

Kultura i obyczaje w Zimbabwe

Cztery rzeczy warto wiedzieć przed przyjazdem, bo dwie dotyczą prawa, a dwie codziennych sytuacji.

Prawa ręka. Przedmioty, pieniądze i jedzenie ze wspólnej misy podaje się i bierze wyłącznie prawą dłonią. Najwyższą formą szacunku jest podtrzymanie prawego łokcia lewą dłonią przy wręczaniu czegoś — warto to zapamiętać, bo działa lepiej niż jakikolwiek zwrot w miejscowym języku.

Klaskanie. Tradycyjną formą podziękowania i powitania jest delikatne, rytmiczne klaśnięcie w dłonie. Nie jest to gest teatralny ani ironiczny, tylko zwykła uprzejmość.

Zakaz fotografowania. Obiektów wojskowych, posterunków policji, mostów i budynków rządowych — zwłaszcza w Harare — nie fotografuje się i nie nagrywa. To zakaz prawny, a nie ostrożność.

Instrukcje strażnika w parkach. Na safari pieszym w Mana Pools czy Hwange poleceń uzbrojonego strażnika słucha się bez dyskusji i bez opóźnienia. To nie jest kwestia etykiety.

Poza tym: rzeźba w steatycie i serpentynicie, czyli sztuka Shona, ma tu charakter duchowy i tak się o niej mówi. Napiwek w restauracji to 10 procent, a przewodnikom na safari daje się uznaniowe kwoty w dolarach.

Wieczory różnią się w zależności od miejsca. W Victoria Falls to bary i restauracje pod otwartym niebem — część z nich zawieszona nad wąwozem — piwo Zambezi, ogniska i pokazy bębniarskie. W Harare, w dzielnicach Avondale, Borrowdale i Newlands, to restauracje, bary na dachach, muzyka mbira na żywo i kluby z zimdancehall, sungurą i afrobeatem.

Jeśli traficie na odpowiedni termin, warto znać cztery wydarzenia: HIFA w Harare (kwiecień lub maj), największy festiwal sztuki w kraju; Victoria Falls Carnival, trzydniowy festiwal sylwestrowy nad wodospadami; Shoko Festival w Harare (wrzesień), poświęcony muzyce miejskiej i sztuce ulicznej; oraz festiwal kina niezależnego, również we wrześniu.

Jakim językiem mówi się w Zimbabwe?

W Zimbabwe obowiązuje szesnaście języków oficjalnych — to jedna z najwyższych liczb na świecie. Najważniejsze to angielski, shona i ndebele. Angielski jest powszechny w urzędach, mediach i turystyce, więc bariery językowej nie ma, ale kilka zwrotów w shona albo ndebele robi tu bardzo dobre wrażenie.

Po polskuZapis lokalnyWymowa
:-::-::-:
cześć, dzień dobryMangwanani (shona) / Salibonani (ndebele)[man-gła-na-ni] / [sa-li-bo-na-ni]
jak się masz?Wakadii? (shona) / Unjani? (ndebele)[wa-ka-di] / [un-dża-ni]
wszystko dobrzeNdiripo (shona) / Ngiyaphila (ndebele)[n-di-ri-po] / [n-gi-ja-phi-la]
dziękuję bardzoTatenda sana (shona) / Siyabonga (ndebele)[ta-ten-da sa-na] / [si-ja-bon-ga]
proszęNdapota (shona)[n-da-po-ta]
do widzeniaTaonekana (shona) / Salani kahle (ndebele)[ta-o-ne-ka-na] / [sa-la-ni ka-hle]
ile to kosztuje?Imarii? (shona) / Yimalini? (ndebele)[i-ma-ri] / [ji-ma-li-ni]
przepraszamPamusoroi (shona)[pa-mu-so-ro-i]

Warto wiedzieć, którym językiem gdzie się mówi: shona przede wszystkim w centrum i na wschodzie kraju, ndebele na zachodzie, wokół Bulawayo i Matobo [DO WERYFIKACJI]. „Tatenda" w Bulawayo zabrzmi tak, jak „dziękuję" powiedziane po czesku w Warszawie — zrozumiale, ale nie na miejscu.

Wiza do Zimbabwe i formalności wjazdu

Wiza jest wymagana — i to pierwsza rzecz, która odróżnia Zimbabwe od większości kierunków karaibskich. Nie trzeba jej jednak wyrabiać wcześniej: kupuje się ją po przylocie, na lotnisku w Victoria Falls albo w Harare, oraz na przejściach lądowych.

Do wyboru są dwie opcje [DO WERYFIKACJI]: wiza jednorazowa — 30 dolarów, czyli około 118 złotych, oraz KAZA Univisa — 50 dolarów, czyli około 198 złotych. Ta druga pozwala na wielokrotne przekraczanie granicy z Zambią oraz jednodniowe wyjazdy do Botswany, i jest ważna 30 dni.

KAZA opłaca się w jednym konkretnym przypadku: jeśli planujesz zobaczyć wodospady z obu stron. Wodospady Wiktorii leżą na granicy, a widok z zambijskiego brzegu jest inny — przy jednorazowej wizie każde przejście na drugą stronę i powrót byłoby problemem.

Paszport musi być ważny minimum 6 miesięcy od daty wjazdu.

Warto mieć przy sobie dolary w gotówce na opłatę wizową. To pierwsza z wielu sytuacji w tym kraju, w których karta nie pomoże.

ElementStatus
:-::-:
Wizatak, po przylocie
Dokumentpaszport (ważny min. 6 mies.)
Wiza jednorazowa30 USD
KAZA Univisa50 USD, ważna 30 dni
Płatnośćgotówka w dolarach

Zdaniem eksperta

"Do Zimbabwe przywozimy dolary w gotówce z Polski i sprawdzamy rok emisji każdego banknotu — starsze niż 2013 bywają odrzucane, a bankomat, który nie działa, potrafi zamienić dobrze zaplanowany wyjazd w problem z zapłaceniem za nocleg." — [IMIĘ NAZWISKO EKSPERTA], [STANOWISKO] ST.pl — [LINK LINKEDIN]

Zdrowie i szczepienia przed wyjazdem do Zimbabwe

To najważniejsza sekcja praktyczna w tym tekście, bo Zimbabwe wymaga realnego przygotowania medycznego, w przeciwieństwie do kierunków karaibskich.

Malaria — ryzyko zależy od rejonu. W Harare i w górach Nyanga jest znikome albo żadne. W Victoria Falls, Hwange, nad jeziorem Kariba i w Mana Pools jest umiarkowane, więc leki antymalaryczne i mocny repelent z zawartością DEET na poziomie 30–50 procent są zalecane stanowczo [DO WERYFIKACJI]. O konkretnym preparacie decyduje lekarz medycyny podróży, nie internet.

Szczepienia. Szczepienie na żółtą gorączkę jest wymagane przy przyjeździe z krajów, w których choroba występuje, i zalecane ogólnie [DO WERYFIKACJI]. Poza tym zalecane są WZW A, WZW B, tężec i dur brzuszny.

Woda z kranu — nie do picia. Tylko fabrycznie butelkowana albo filtrowana.

Ubezpieczenie. Koszty leczenia w prywatnych klinikach w Harare są wysokie, a poważny przypadek w parku narodowym oznacza transport z miejsca, do którego nie dojedzie zwykła karetka. Polisa powinna mieć sumę gwarancyjną minimum 200 000 złotych i obejmować ewakuację medyczną [DO WERYFIKACJI]. Przy trasie przez Mana Pools i Hwange to nie jest opcja do rozważenia, a warunek wyjazdu.

Internet i karta SIM w Zimbabwe

Zimbabwe leży poza Unią Europejską, więc unijne zasady bezpłatnego roamingu tu nie obowiązują — polski pakiet danych bez wykupionej opcji zaskoczy rachunkiem.

Zasięg 4G w Harare, Bulawayo, Victoria Falls i Mutare jest bardzo dobry. Zdecydowanym liderem zasięgu i prędkości jest Econet Wireless; alternatywy to NetOne i Telecel. Karta SIM z pakietem 15–20 GB na miesiąc kosztuje około 10–15 dolarów, czyli 40–60 złotych [DO WERYFIKACJI].

Zasięg gubi się w gęstym buszu Mana Pools i w dolinie Hwange — czyli dokładnie tam, gdzie jest się najdalej od pomocy. Warto ustalić z kimś godziny kontaktu przed wjazdem do parku.

Czy Zimbabwe jest bezpieczne?

Tak. Pod względem przestępczości pospolitej Zimbabwe należy do najbezpieczniejszych państw Afryki Południowej.

Ryzyka są trzy i żadne nie jest tym, którego ludzie się spodziewają.

Kieszonkowcy na targowiskach w Harare — zwykła ostrożność wystarcza.

Drogi po zmroku. To realnie największe zagrożenie w tym kraju: nieoświetlone pojazdy i zwierzęta na jezdni, przy ruchu lewostronnym i długich odcinkach bez latarni. Planuj przejazdy na godziny dzienne i nie nadrabiaj opóźnień nocną jazdą.

Zakaz fotografowania obiektów wojskowych, policji i budynków rządowych. Naruszenie tego zakazu może skończyć się realnymi kłopotami, nie upomnieniem.

Osobna sprawa to parki narodowe. Safari pieszo w Mana Pools i Hwange odbywa się na terenie, po którym chodzą lwy, bawoły i hipopotamy — poleceń uzbrojonego strażnika słucha się natychmiast i bez dyskusji.

Waluta i płatności w Zimbabwe

Oficjalnie w obiegu są dwie waluty: ZiG, czyli Zimbabwe Gold, wprowadzony w 2024 roku i oparty na złocie, oraz dolar amerykański. W praktyce liczy się druga.

Gotówka w dolarach jest tu królem i to nie jest przesada — fizyczne banknoty są oficjalnie używane w sklepach, na stacjach paliw, w parkach narodowych i restauracjach. Kurs to około 3,95 złotego za dolara [DO WERYFIKACJI — kurs zmienny].

Jest jednak warunek, którego nie ma nigdzie indziej i który potrafi zepsuć wyjazd: przyjmowane są wyłącznie banknoty wydane po 2013 roku [DO WERYFIKACJI]. Starsze bywają odrzucane. Przed wyjazdem warto przejrzeć każdy banknot i wymienić te z wcześniejszą datą.

Karty Visa, Mastercard i wielowalutowe w rodzaju Revoluta działają w większych hotelach i supermarketach w Harare i Victoria Falls. Ale bankomaty bywają niedostępne, więc zasada jest prosta: gotówkę w dolarach przywozisz z Polski, w kwocie na cały wyjazd, w mieszanych nominałach.

Ile kosztuje wyjazd do Zimbabwe?

Styl podróżyBudżet dziennyCo się w tym mieści
:-::-::-:
Oszczędnie118–198 zł (30–50 USD)nocleg w hostelu, jedzenie uliczne (sadza, kapenta, maputi), przejazdy minibusami kombi
Komfortowo336–672 zł (85–170 USD)prywatny pokój albo lodge, wynajem auta 4x4 dzielony na grupę, wstępy do parków, restauracje

Kwoty nie obejmują przelotu z Polski [DO WERYFIKACJI]. I nie obejmują też rzeczy, po którą wielu ludzi tu przyjeżdża — atrakcje w Victoria Falls są osobnym rachunkiem: wstęp na wodospady około 50 dolarów, rafting około 150, bungee około 160 [DO WERYFIKACJI]. Jeden dzień w Victoria Falls może więc kosztować więcej niż tydzień podróżowania po kraju.

Druga rzecz, która wywraca budżet: wjazdy do parków narodowych i safari. Dolna widełka w tabeli zakłada, że jedziesz komunikacją i nie robisz safari codziennie.

Zakupy i pamiątki z Zimbabwe

Rzeźba w kamieniu w stylu Shona — steatyt i serpentynit. Najbardziej rozpoznawalna rzecz z tego kraju i jednocześnie sztuka o charakterze duchowym, nie pamiątka masowa. Drewniane figury Nyami Nyami — bóstwa rzeki Zambezi. Tkaniny bawełniane w miejscowych wzorach. Mazoe Orange Crush — koncentrat cytrusowy o statusie legendy. Kawa arabika z gór Nyanga. Plecione kosze z włókien palmowych. Puszka po piwie Zambezi Lager, jeśli chcecie czegoś taniego i rozpoznawalnego.

Czego nie wolno wywieźć: kamieni z budowli Wielkiego Zimbabwe, skał i muszli z parków narodowych, kości słoniowej, kłów, skór zwierząt oraz jakichkolwiek okazów objętych konwencją CITES bez zezwolenia. Przy kości słoniowej i okazach objętych CITES konsekwencje są znacznie poważniejsze niż przy zwykłej pamiątce wywiezionej bez zgody.

Jak dojechać do Zimbabwe i jak się po nim poruszać?

Bezpośredniego lotu z Polski nie ma. Trasy prowadzą z przesiadką liniami Ethiopian Airlines przez Addis Abebę, Qatar Airways przez Ad-Dauhę, Emirates przez Dubaj albo Kenya Airways [DO WERYFIKACJI]. Cel: lotnisko w Victoria Falls (VFA) albo w Harare (HRE) — i ten wybór warto przemyśleć, bo determinuje kierunek całej trasy.

Na miejscu ruch jest lewostronny. W miastach jeżdżą tanie minibusy kombi, między miastami autokary dalekobieżne. Na trasę po parkach praktycznie konieczne jest auto z napędem na cztery koła, najlepiej dzielone na grupę — i to jest zwykle największa pojedyncza pozycja w budżecie po przelocie.