wyjazdy dla osób 18-35 lat
wyjazdy
aktywne filtry:
Region: Tunezja

znajdź wyjazd dla siebie

Nie znaleziono

Nie znaleziono wyników

Ups! Niestety aktualnie nie mamy żadnych wyjazdów w kryteriach Twojego wyszukiwania.

Śledź nasze kanały komunikacji, żeby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami :)

Grzegorz Smoła

koordynator wycieczek
komentarz koordynatora
Uważam, że Tunezja to dużo więcej niż plaża. W El Jem wchodzę na koronę rzymskiego amfiteatru bez kolejki, a pod Neftą stoi prawdziwy plan zdjęciowy Gwiezdnych Wojen. Polecam maj albo wrzesień, bo wtedy da się połączyć wybrzeże z Saharą bez upału powyżej 42 stopni.

Dlaczego warto jechać do Tunezji? W El Jem, w środku tunezyjskiego wybrzeża, stoi trzeci pod względem wielkości rzymski amfiteatr na świecie – zachowany lepiej niż Koloseum [DO WERYFIKACJI]. Mieścił trzydzieści pięć tysięcy widzów. Wchodzi się na koronę łuków i schodzi w podziemia, którymi wypuszczano zwierzęta. Bez kolejki. Bez rezerwacji na godzinę. To zdanie tłumaczy Tunezję lepiej niż cokolwiek innego: kraj ma zabytki tej klasy co Włochy i Grecja, tylko bez ich ruchu turystycznego, bo polski podróżny zna go głównie z katalogów z hotelami przy plaży. A Tunezja plażą się nie kończy – ani nawet nie zaczyna. Na pustyni pod Neftą stoi oryginalny plan zdjęciowy Gwiezdnych Wojen, miasteczko Mos Espa z fikcyjnej planety Tatooine. Nazwa tej planety pochodzi od prawdziwego miasta Tataouine na południu kraju. A w Matmacie, w podziemnym hotelu wydrążonym w skale, można przenocować w pomieszczeniu, które w filmie było domem młodego Luke’a Skywalkera. Do tego Kartagina Hannibala, biało-błękitne miasteczko na klifie, wyschnięte słone jezioro z mirażami, oazy z wodospadami wybijającymi z suchej skały i wydmy Sahary. I rzecz, która przy pierwszym wyjeździe do kraju arabskiego znaczy więcej niż widoki: Tunezja jest najbardziej świeckim państwem świata arabskiego. Wielożeństwo jest zakazane, a rozwody legalne od 1956 roku, kobiety nie mają obowiązku noszenia chust w miejscach publicznych [DO WERYFIKACJI]. Wino i piwo są dostępne. Francuski jest w powszechnym użyciu, a w strefach turystycznych coraz częściej i angielski. Osoby w wieku 18–25 lat znajdą tu kitesurfing na Djerbie, budżet dzienny od stu złotych i podróżowanie białymi minibusami louage. Trzydziestolatkowie – Rzym bez tłumów, medyny z listy UNESCO i noc na wydmach pod Douz. Szukający wyższej półki – kameralne hotele w zabytkowych domach w medynie Tunisu i prywatną wyprawę autem z napędem na cztery koła na Saharę.

Kluczowe informacje o Tunezji

Kiedy jechać – maj–czerwiec i wrzesień–październik. Ciepłe morze, 22 do 28 stopni w ruinach i na Saharze, brak tłumów. Lipiec i sierpień są dobre na wybrzeżu i złe na pustyni, gdzie bywa ponad +42°C.

Wizy nie potrzeba – pobyt turystyczny do 90 dni bez wizy. Paszport musi być ważny minimum 3 miesiące od planowanej daty wyjazdu, zalecane 6 [DO WERYFIKACJI].

Waluta – dinar tunezyjski (TND), 1 TND to około 1,25 zł [DO WERYFIKACJI]. Wwóz i wywóz dinarów za granicę jest nielegalny – resztę wymień na lotnisku przed wylotem i zachowaj dowody wymiany.

Obowiązkowych szczepień nie ma przy wjeździe z Europy [DO WERYFIKACJI]. Wody z kranu się nie pije.

Bezpośrednie czartery z Polski – Warszawa, Katowice, Poznań i Wrocław do Monastiru, Enfidhy i na Djerbę [DO WERYFIKACJI].

Główny magnes – rzymski amfiteatr w El Jem, oryginalny plan zdjęciowy Gwiezdnych Wojen na Saharze i biało-błękitne Sidi Bou Said nad Zatoką Tuniską.

Co zobaczyć w Tunezji?

Kraj dzieli się na cztery części i każda jest osobnym wyjazdem.

Północ i Zatoka Tuniska. Tunis to stolica z średniowieczną medyną, labiryntem souków i Muzeum Bardo, w którym stoi największa na świecie kolekcja rzymskich mozaik [DO WERYFIKACJI]. Kilka kilometrów dalej leży Kartagina – starożytna stolica Fenicjan i miasto Hannibala, z ruinami term Antonina, punickimi portami i wzgórzem Byrsa z widokiem na morze. Na klifie obok stoi Sidi Bou Said, miasteczko artystów, w którym od 1915 roku obowiązuje przepis nakazujący malowanie wszystkich budynków na biało, ze stolarką w intensywnym błękicie [DO WERYFIKACJI]. Osobny opis przygotowaliśmy też dla La Goulette.

Wschodnie wybrzeże. Sousse i Monastir to portowe miasta ze starożytnymi medynami i obronnymi fortecami ribat stojącymi nad samą wodą. A kilkadziesiąt kilometrów w głąb lądu – amfiteatr w El Jem, obiekt UNESCO i główny powód, żeby zjechać z plaży. W tym samym kierunku leży Kairuan, czwarte święte miasto islamu, z Wielkim Meczetem Uqba z VII wieku, zabytkowymi zbiornikami wodnymi Aghlabidów i targami dywanów.

Sahara i oazy. Douz to brama do Sahary – miasteczko oazowe, z którego wyjeżdża się na wydmy autem z napędem na cztery koła, na wielbłądzie albo na nocny biwak. Chott el Jerid to gigantyczne wyschnięte słone jezioro z szosą przecinającą je na wskroś, słynne z mirażów i mieniących się tafli soli. Tozeur i Nefta to bazy wypadowe, a w górskich oazach Chebika i Tamerza wodospad wybija prosto ze spękanej, czerwonawej skały w cieniu palm daktylowych. W tej samej okolicy stoi Mos Espa, a dalej na południe Matmata z podziemnymi domami troglodytów, wydrążonymi kilkanaście metrów w ziemię, żeby chronić mieszkańców od upałów [DO WERYFIKACJI].

Djerba i południowy wschód. Wyspa z plażami, całorocznym kitesurfingiem na płyciznach półwyspu Ras R'mel, wioskami garncarskimi w Guellali i Djerbahood – wioską Erriadh, którą artyści z całego świata zamienili w plenerową galerię murali. Tu też stoi synagoga El Ghriba, uznawana za najstarszą działającą synagogę w Afryce Północnej [DO WERYFIKACJI].

Rada od nas: na El Jem zostaw sobie wczesny ranek albo ostatnią godzinę przed zamknięciem. W środku dnia kamień oddaje ciepło i korona łuków jest po prostu gorąca.

Sugerowane trasy po Tunezji

Siedem dni – północ i wybrzeże. Tunis → Kartagina i Sidi Bou Said → Sousse → El Jem → Kairuan → powrót do Tunisu. Wszystko w zasięgu pociągu i minibusu, bez pustyni.

Czternaście dni – pełna Tunezja z Saharą. Tunis → Kartagina i Sidi Bou Said → Sousse → El Jem → Kairuan → Tozeur i oaza Chebika → Mos Espa → Chott el Jerid → Douz i Sahara → Matmata i Tataouine → Djerba.

Ta druga trasa jest wykonalna na własną rękę i to trzeba powiedzieć uczciwie – kraj jest niewielki, a transport publiczny działa. Pociągi SNCFT obsługują trasę Tunis–Sousse–El Jem–Sfax, a białe ośmioosobowe minibusy louage dojeżdżają praktycznie wszędzie.

Problem zaczyna się na południu.

Na Saharę, do Mos Espa i na Chott el Jerid nie dojedzie się minibusem – to odcinki, na których potrzebne jest auto z napędem na cztery koła i kierowca, który zna drogę. Dochodzi do tego różnica klimatyczna, która potrafi zepsuć cały plan: w lipcu i sierpniu na wybrzeżu jest sezon, a w Douz i Tozeur ponad czterdzieści dwa stopnie. Trasa czternastodniowa musi więc być ułożona pod pogodę na pustyni, a nie pod pogodę na plaży.

Właśnie na tym odcinku wyjazd z ST.pl zdejmuje z podróżnego najwięcej: przejazdy między wybrzeżem a Saharą i wyprawa na wydmy są spięte w jedną rezerwację, terminy ustawione pod znośne temperatury na południu, a koordynator, który jeździ tą trasą, wie, którzy przewodnicy pustynni faktycznie dowożą i o której godzinie warto być na Chott el Jerid.

Ciekawostki o Tunezji

Tunezja jest planem zdjęciowym kina. Kręcono tu Gwiezdne Wojny, Poszukiwaczy zaginionej Arki i Angielskiego pacjenta [DO WERYFIKACJI]. Nazwa fikcyjnej planety Tatooine pochodzi wprost od tunezyjskiego miasta Tataouine.

Harissa jest na liście UNESCO. Pasta z ostrych papryczek baklouti, czosnku, kuminu i oliwy została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego [DO WERYFIKACJI]. To nie przyprawa dodatkowa – to podstawa tutejszej kuchni.

Ponad sto milionów drzew oliwnych. Oliwa jest tu towarem eksportowym pierwszej wagi i jednym z powodów, dla których warto zajrzeć do regionalnej tłoczni [DO WERYFIKACJI].

Niewolnictwo zniesione w 1846 roku – jako pierwsze państwo w świecie arabskim [DO WERYFIKACJI]. Sto dziesięć lat później, w 1956 roku, Kodeks Statusu Osobowego zakazał wielożeństwa i zalegalizował rozwody.

Amfiteatr w El Jem stał niemal nienaruszony do XVII wieku, kiedy część jego kamienia posłużyła do budowy lokalnego meczetu, a same mury – jako kryjówka dla powstańców [DO WERYFIKACJI].

Czapka chechia – czerwony filcowy beret bez ronda – jest wyrabiana ręcznie w soukach medyny w Tunisie od ponad czterystu lat [DO WERYFIKACJI]. Jeśli kupujesz jedną pamiątkę z medyny, ta ma historię.

Flaga Tunezji z 1831 roku należy do najstarszych niezmienionych flag państwowych na świecie [DO WERYFIKACJI]. Na fladze widnieje półksiężyc z gwiazdą na czerwonym tle.

Kuchnia Tunezji – co warto zjeść?

Pikantna, wyrazista i bardziej śródziemnomorska, niż można się spodziewać – z wyraźnym śladem francuskim i włoskim. Podstawą są harissa, oliwa z oliwek, owoce morza (tuńczyk, krewetki, mątwy), jajka, ciecierzyca, kuskus, jagnięcina i świeże zioła.

Jajko jest tu w niemal każdym daniu ulicznym i to zaskakuje najbardziej.

Z jedzenia ulicznego obowiązkowe są cztery rzeczy: fricassé – smażona na złoto bułeczka drożdżowa nadziewana tuńczykiem, harissą, ziemniakami, oliwkami i jajkiem na twardo, narodowa instytucja; brik – cienki jak papier, chrupiący pieróg z ciasta malsa, nadziewany płynnym jajkiem, tuńczykiem, pietruszką, cebulą i harissą, smażony w głębokim oleju i skrapiany cytryną, je się go ostrożnie i to część zabawy; bambalouni – gorący pączek drożdżowy obsypany cukrem, sprzedawany na rogu ulicy, w Sidi Bou Said to obowiązkowy punkt; kaftaji – drobno posiekane i usmażone warzywa z sadzonym jajkiem, czosnkiem i kawałkami pikantnej kiełbaski merguez, podane w chlebku.

Z potraw, na które warto zarezerwować dłuższy obiad: kuskus – danie narodowe, drobna kasza parowana nad gęstym, pikantnym wywarem, podawana z rybą morską, jagnięciną albo kurczakiem i duszonymi warzywami; lablabi – gęsta zupa z ciecierzycy w glinianej misce, do której sam kruszysz czerstwy chleb, a potem dostajesz gorący wywar, kumin, harissę, oliwę, oliwki, tuńczyka i jajko w koszulce; tajine tunisien – i to jest niespodzianka, bo tunezyjski tadżin nie ma nic wspólnego z marokańskim gulaszem, to zapiekanka jajeczna z mięsem, serem i ziemniakami, bliższa włoskiej frittacie; salade mechouia – sałatka ze zwęglonych na ogniu papryk, pomidorów, cebuli i czosnku, drobno posiekana, z oliwą, tuńczykiem, jajkiem i oliwkami; ojja – tunezyjski odpowiednik szakszuki, z kiełbaskami merguez duszonymi w sosie pomidorowo-paprykowym z harissą; kamounia – wolno duszony gulasz wołowy z dominującą nutą kuminu i czosnku.

Na słodko: makroudh, ciasteczka z semoliny nadziewane pastą daktylową i nasączone syropem miodowo-różanym, specjalność Kairuanu.

Do picia: herbata miętowa z prażonymi orzeszkami piniowymi, którą pije się słodką i powoli, lager Celtia, figowy destylat boukha, ziołowo-daktylowy likier thibarine oraz wina z półwyspu Cap Bon i regionu Mornag – wytrawne różowe i czerwone [DO WERYFIKACJI].

Rada od nas: brika zamawiaj na miejscu i jedz od razu. Wystygnięty traci wszystko, co w nim najlepsze, a jajko w środku przestaje być płynne.

Jaki jest klimat w Tunezji i kiedy jechać?

Tunezja ma dwa różne klimaty i to jest przy planowaniu wyjazdu najważniejsza informacja: wybrzeże jest śródziemnomorskie, a południe skrajnie pustynne. Jedna data nie pasuje do obu.

RegionTyp klimatuTemperatura lato / zimaOpady i zjawiska
:-::-::-::-:
Wybrzeże (Tunis, Sousse, Djerba)śródziemnomorski+28 do +34°C / +12 do +18°Copady XI–III, bryza morska
Pustynia i oazy (Tozeur, Douz)skrajnie pustynny+38 do +44°C / +8 do +20°Cduże amplitudy dobowe, skwar w lecie

A tak wyglądają terminy z perspektywy planowania wyjazdu:

OkresPogodaCo się sprawdzaWerdykt
:-::-::-::-:
maj–czerwiec22–28°C, słonecznie, morze się nagrzewaruiny, Sahara, medyny, zdjęcia, brak tłumównajlepszy termin
wrzesień–październik22–28°C, morze najcieplejsze w rokuto samo co wyżej plus kąpielenajlepszy termin, jeśli chcesz też morza
lipiec–sierpieńna wybrzeżu gorąco, na pustyni ponad +42°Cplaże i sporty wodne na Djerbie i w Hammameciedobry na wybrzeżu, do ominięcia na południu
styczeń–lutyna północy chłodno, deszczowo i wietrzniemedyny, muzea, Kairuantermin awaryjny

Plan potrafi wywrócić jedna rzecz: próba zrobienia Sahary w środku lata. Douz i Tozeur w lipcu i sierpniu regularnie przekraczają +42°C [DO WERYFIKACJI], a to nie jest temperatura, w której zwiedza się plan zdjęciowy na otwartej pustyni. Jeśli w planie jest i morze, i pustynia, jedyne sensowne terminy to maj–czerwiec albo wrzesień–październik.

W kalendarzu warto zaznaczyć cztery pozycje: International Festival of the Sahara w Douz (grudzień) z wyścigami wielbłądów i poezją koczowniczą, Festival International de Carthage w rzymskim amfiteatrze w Kartaginie (lipiec/sierpień), Les Dunes Électroniques – festiwal muzyki elektronicznej organizowany na planie zdjęciowym Gwiezdnych Wojen pod Neftą, oraz Festival de la Médina w Tunisie w trakcie ramadanu, z wieczornymi koncertami w zabytkowych pałacach.

Historia Tunezji

Zaczyna się w 814 roku przed naszą erą, kiedy – według tradycji przekazywanej przez starożytnych autorów – Fenicjanie pod wodzą królowej Dydony założyli Kartaginę [DO WERYFIKACJI]. Miasto wyrosło na mocarstwo morskie, którego najsłynniejszym wodzem był Hannibal – ten, który w 218 roku przed naszą erą przeprowadził armię wraz z bojowymi słoniami przez Alpy, żeby zaskoczyć Rzym [DO WERYFIKACJI].

Nie udało się. W 146 roku przed naszą erą Rzymianie zburzyli Kartaginę i utworzyli na jej miejscu prowincję Africa Proconsularis – jedną z najbogatszych w imperium. Amfiteatr w El Jem i mozaiki w Muzeum Bardo są dziś tego bezpośrednim dowodem.

W 670 roku naszej ery przybyli Arabowie i założyli Kairuan – pierwsze miasto islamskie w Afryce Północnej i późniejsze czwarte święte miasto islamu.

Od 1881 do 1956 roku Tunezja była francuskim protektoratem, i stąd francuski w urzędach oraz kuchnia z wyraźnym akcentem europejskim. Niepodległość przyszła w 1956 roku, pod wodzą Habiba Bourguiby, i od razu przyniosła laicyzację oraz prawa kobiet, które do dziś wyróżniają ten kraj w regionie.

A w 2011 roku Tunezja dała początek czemuś, co przeszło przez cały region: Jaśminowa Rewolucja rozpoczęła Arabską Wiosnę.

Kultura i obyczaje w Tunezji

Sześć rzeczy, które warto wiedzieć przed wylotem.

Tunezja jest najbardziej świeckim krajem świata arabskiego. Prawa wyborcze kobiet, zakaz wielożeństwa i legalne rozwody obowiązują od 1956 roku, a kobiety nie mają obowiązku noszenia chust w miejscach publicznych [DO WERYFIKACJI]. To realnie zmienia to, jak wygląda tu wyjazd – i warto o tym wiedzieć, jeśli to Twój pierwszy kraj arabski.

W meczetach zdejmuje się obuwie i zakrywa ramiona oraz kolana. Dotyczy to również Wielkiego Meczetu w Kairuanie, gdzie wchodzi się na dziedziniec.

Targowanie się to element kultury, nie konflikt. Na soukach medyny pierwszą cenę zbija się o połowę, z uśmiechem i bez pośpiechu. Jeśli nie umiesz negocjować, powiedz po prostu "La, aychik" – nie, dziękuję.

Prawa ręka. Pieniądze, przedmioty i jedzenie ze wspólnego talerza podaje się i bierze wyłącznie prawą dłonią.

Nie fotografuj wojska, policji ani budynków rządowych. Zakaz obejmuje też pałac prezydencki w Kartaginie. To jedyna pozycja na tej liście, która kończy się poważnymi kłopotami, a nie nietaktem.

Napiwki. W restauracjach i kawiarniach przyjęte jest około 10 procent, obsłudze hotelowej zostawia się 1–2 dinary [DO WERYFIKACJI].

I jedna rzecz z medyn, o której warto wiedzieć zawczasu: fałszywi przewodnicy oferujący "darmowe" wejście na dach z widokiem to stały motyw w Tunisie i Sousse. Na dachu okazuje się, że opłata jednak jest. Odmów na wejściu, nie na górze.

Jakim językiem mówi się w Tunezji?

Językami oficjalnymi są arabski w miejscowym dialekcie derja oraz francuski, którym mówi się powszechnie w urzędach, turystyce, szkołach i biznesie. Angielski jest coraz częstszy w strefach turystycznych, na Djerbie i wśród młodych ludzi w miastach, ale nie zakładaj go z góry – francuski otwiera tu znacznie więcej drzwi.

Kilka słów w derja robi jednak lepsze wrażenie niż jedno i drugie.

Po polskuZapis (derja / francuski)Wymowa
:-::-::-:
cześć / dzień dobryAslama / Bonjoura-sla-ma / bą-żur
jak się masz?Chnoulik?czno-lik [DO WERYFIKACJI]
wszystko dobrzeLa bas, hamdullahla bas, ham-du-lla
dziękuję bardzoAychik / Shukranaj-czik / szu-kran
proszęMin fadlakmin fad-lak
nie, dziękujęLa, aychik!la, aj-czik
do widzeniaBislema / Au revoirbi-sle-ma / o rwo-ar
ile to kosztuje?Qaddash hada?kad-dasz ha-da
bardzo smaczne!Bnin barcha!bnin bar-cha

Wiza do Tunezji i formalności wjazdu

Wizy do Tunezji nie potrzeba. Obywatele Polski podróżujący turystycznie na pobyt do 90 dni są zwolnieni z obowiązku wizowego [DO WERYFIKACJI] – dotyczy to zarówno lotów czarterowych, jak i rejsowych.

Jedna rzecz wymaga natomiast sprawdzenia i to ona bywa problemem: ważność paszportu. Wymóg to minimum 3 miesiące od planowanej daty wyjazdu z kraju, przy zalecanych 6 miesiącach [DO WERYFIKACJI]. To krótszy okres niż przy większości kierunków afrykańskich, ale nadal wystarczający, żeby zatrzymać kogoś, kto nie zajrzał do dokumentu przed rezerwacją.

Dowód osobisty nie wystarczy – Tunezja leży poza Unią i strefą Schengen, więc do wjazdu potrzebny jest paszport.

Zdrowie i szczepienia przed wyjazdem do Tunezji

Przy wjeździe z Europy nie ma obowiązkowych szczepień [DO WERYFIKACJI]. To wyraźna różnica względem większości kierunków afrykańskich, gdzie żółta gorączka jest warunkiem wejścia do kraju.

Zalecane są WZW A, WZW B, tężec i dur brzuszny [DO WERYFIKACJI]. Warto to skonsultować z lekarzem medycyny podróży, zwłaszcza przy dłuższym pobycie poza strefami turystycznymi.

Nie pij wody z kranu. Wyłącznie woda butelkowana fabrycznie – na miejscu popularne są marki Sabrine i Safia.

Prywatne kliniki w Tunisie, Sousse i Monastirze stoją na bardzo dobrym poziomie [DO WERYFIKACJI], ale leczenie jest płatne. Polisa powinna mieć wysoką sumę gwarancyjną, minimum 200 000 zł [DO WERYFIKACJI]. Jeśli w planie są sporty wodne na Djerbie albo wyprawa autem na pustynię, sprawdź osobno, czy polisa je obejmuje – to najczęściej wyłączane pozycje.

Internet i karta SIM w Tunezji

Roaming na zasadach unijnych tutaj nie obowiązuje – Tunezja leży poza Unią, więc bez wykupionego pakietu stawki za dane potrafią zaskoczyć. Najprościej kupić lokalną kartę SIM na lotnisku albo aktywować eSIM przed wylotem.

Karta z pakietem 15–25 GB kosztuje około 20–35 TND, czyli 25–44 zł [DO WERYFIKACJI]. Liderem zasięgu w terenie jest Ooredoo Tunisia, alternatywy to Tunisie Telecom i Orange Tunisie.

Zasięg 4G na całym wybrzeżu, w miastach i na Djerbie jest bardzo dobry. Znika na otwartej Saharze na południe od Douz – czyli dokładnie tam, gdzie prowadzi trasa na wydmy. Mapy na ten odcinek miej pobrane offline i nie zakładaj, że dogadasz się z kimś telefonicznie z pustyni.

Czy Tunezja jest bezpieczna?

Tak – Tunezja jest bezpiecznym krajem z rozwiniętą policją turystyczną [DO WERYFIKACJI], a trasa po wybrzeżu, medynach i ruinach nie wymaga niczego poza standardową czujnością.

Trzy rzeczy, na które realnie trzeba uważać:

Rejony przygraniczne z Algierią i Libią. Strefy pustynne przy granicach są miejscami, których po prostu się nie odwiedza [DO WERYFIKACJI]. Trasa turystyczna, także ta saharyjska wokół Douz i Tozeur, ich nie dotyka – ale jeśli ktoś planuje własną wyprawę autem na południe, to pierwsza rzecz do sprawdzenia w komunikatach MSZ.

Kieszonkowcy i naciągacze w medynach. W Tunisie i Sousse plecak nosi się z przodu, a "darmowe" wycieczki na dachy kończą się rachunkiem. Odmawiaj na wejściu.

Zdjęcia. Budynki rządowe, obiekty wojskowe, policja i pałac prezydencki w Kartaginie – telefon w kieszeni. To jedyna pozycja na tej liście, która kończy się zatrzymaniem, a nie stratą portfela.

Przed wyjazdem sprawdź aktualne komunikaty polskiego MSZ. Sytuacja w regionie potrafi się zmieniać szybciej niż treść jakiegokolwiek przewodnika.

Zdaniem eksperta: "Wymień resztę dinarów na lotnisku przed odprawą i trzymaj potwierdzenia z kantorów – wywóz tunezyjskiej waluty jest nielegalny, a bez dowodu wymiany zostaniesz z gotówką, której nikt w Polsce od Ciebie nie kupi." — [IMIĘ NAZWISKO EKSPERTA], [STANOWISKO] ST.pl — [LINK LINKEDIN]

Waluta i płatności w Tunezji

Waluta to dinar tunezyjski (TND). 1 TND to około 1,25 zł, a 1 EUR to około 3,40 TND [DO WERYFIKACJI].

I teraz rzecz, której nie ma w żadnym katalogu z ofertami: wwóz i wywóz dinarów tunezyjskich za granicę jest nielegalny [DO WERYFIKACJI]. Dinara nie kupisz w Polsce przed wyjazdem i nie wywieziesz go po wyjeździe.

Praktycznie oznacza to trzy rzeczy. Przywozisz euro albo dolary i wymieniasz je na miejscu. Zachowujesz wszystkie potwierdzenia z kantorów, bo bez nich nie wymienisz reszty z powrotem. I na lotnisku, przed odprawą, wymieniasz pozostałe dinary na euro – nie po odprawie, nie w ostatniej chwili przy bramce.

W medynach, na straganach i przy jedzeniu z ulicy liczy się wyłącznie gotówka w dinarach. Karty wielowalutowe oraz zwykłe Visa i Mastercard działają bez problemu w bankomatach największych banków (BIAT, Attijari, STB) oraz w nowszych hotelach i supermarketach [DO WERYFIKACJI].

Ile kosztuje wyjazd do Tunezji?

Styl podróżyBudżet dziennyCo się w tym mieści
:-::-::-:
Oszczędnie106–170 zł (25–40 EUR / 85–136 TND)nocleg w hostelu albo zabytkowym domu w medynie, jedzenie z ulicy (fricassé, brik, ojja, lablabi), przejazdy minibusami louage i pociągami SNCFT
Komfortowo255–510 zł (60–120 EUR / 204–408 TND)prywatny pokój w kameralnym hotelu, samochód dzielony na grupę, wyprawa na Saharę i do Mos Espa, wstępy do ruin, restauracje

Kwoty nie zawierają przelotu [DO WERYFIKACJI].

Ten budżet potrafi wywrócić jedna pozycja: wyprawa autem z napędem na cztery koła na Saharę. To jedyny odcinek trasy, którego nie da się zrobić transportem publicznym, a jego cena zależy od tego, ile osób dzieli auto i pozostaje bez publikowanego cennika [DO WERYFIKACJI]. Drugi czynnik to Djerba i Hammamet w lipcu i sierpniu, gdzie ceny noclegów idą w górę razem z czarterami.

Dobra wiadomość jest taka, że wstępy do zabytków są w Tunezji tanie, a najlepsze rzeczy w tym kraju – medyny, Sidi Bou Said, Chott el Jerid, Djerbahood – nie mają biletu wcale.

Zakupy i pamiątki z Tunezji

Harissa w puszce albo słoiku – pasta z listy UNESCO i najbardziej używana pamiątka z tej listy. Oliwa z oliwek z regionalnej tłoczni, kupowana na miejscu, nie w hotelowym sklepiku. Ceramika ręcznie malowana z Nabeul albo z Djerby. Makroudh z Kairuanu – ciasteczka daktylowe, najlepsze u źródła. Dywan albo kilim berberyjski (margoum) ręcznie tkany – pozycja, przy której targowanie się jest obowiązkowe. Chechia – czerwony filcowy beret wyrabiany w medynie w Tunisie od czterystu lat. Olej arganowy, olejek z czarnuszki, woda różana albo z kwiatu pomarańczy. Mosiężna szklaneczka do herbaty miętowej.

Lista rzeczy, których wywieźć nie wolno: antyki, mozaiki punickie i rzymskie, monety starożytne, piasek i skały z rezerwatów pustynnych oraz muszle i koralowce bez certyfikatu zakupu [DO WERYFIKACJI]. Przy kraju, w którym mozaiki leżą w muzeum na kilometrach ścian, kontrola na lotnisku jest realna. Garść piasku z Sahary w butelce też się na tę listę łapie.

I najważniejsze: dinarów wywieźć nie wolno. Zaplanuj zakupy tak, żeby nie zostać z gotówką na godzinę przed wylotem.

Jak dojechać do Tunezji i jak się po niej poruszać?

Z Polski lecą bezpośrednie czartery – z Warszawy, Katowic, Poznania i Wrocławia do Monastiru (MIR), Enfidhy (NBE) i na Djerbę (DJE) [DO WERYFIKACJI]. To rzadkość przy kierunkach afrykańskich i największa praktyczna zaleta Tunezji: lot jest krótki, tani i bez przesiadki. Rejsowo do Tunisu (TUN) latają Tunisair, Lufthansa i Air France.

Na miejscu są trzy sposoby podróżowania i warto znać wszystkie:

Louage – białe ośmioosobowe minibusy z czerwonym albo niebieskim pasem, jeżdżące między miastami. Najtańszy i najszybszy transport w kraju. Nie mają rozkładu: odjeżdżają, gdy się zapełnią, więc nie planuj na ich podstawie godziny dotarcia. Dojeżdżają praktycznie wszędzie na północy i na wybrzeżu.

Pociągi SNCFT – tanie i wygodne, obsługują trasę Tunis–Sousse–El Jem–Sfax. Najprostszy sposób zrobienia El Jem w jeden dzień z wybrzeża.

Aplikacje przejazdowe – InDrive i Bolt działają sprawnie w aglomeracji Tunisu [DO WERYFIKACJI].

Na Saharę, do Mos Espa i na Chott el Jerid żaden z tych sposobów nie wystarczy. Tam potrzebne jest auto z napędem na cztery koła i kierowca znający trasę.

Tunezja - sprawdź co warto odwiedzić: