
znajdź wyjazd dla siebie
Nie znaleziono
Ups! Niestety aktualnie nie mamy żadnych wyjazdów w kryteriach Twojego wyszukiwania.
Śledź nasze kanały komunikacji, żeby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami :)
Paweł Szczotka
Dlaczego warto jechać do Tanzanii? Tanzania jest jednym z niewielu krajów, w których dwa zupełnie różne wyjazdy da się zrobić w jednej podróży, bez kompromisu na żadnym z nich. Na północy leży najsłynniejszy obwód safari na świecie – Serengeti z Wielką Migracją ponad półtora miliona antylop gnu, zebr i gazeli [DO WERYFIKACJI], krater Ngorongoro z jednym z najwyższych zagęszczeń dużych zwierząt w Afryce, i Tarangire z tysiącletnimi baobabami i stadami słoni. Nad tym wszystkim stoi Kilimandżaro – najwyższy szczyt Afryki i największy wolnostojący masyw górski na Ziemi, wyrastający z płaskiej sawanny bez pasma górskiego wokół. Godzinę lotu dalej jest ocean. [Zanzibar](https://st.pl/przewodnik/tanzania/zanzibar) to wyspa koralowa z turkusowymi lagunami, jednym z najlepszych miejsc na świecie do kitesurfingu w Paje i Stone Town – starówką z listy UNESCO o wąskich, splecionych uliczkach, w której urodził się Freddie Mercury i w której co wieczór otwiera się targ z jedzeniem nad samą wodą. Obok leżą Pemba i Wyspa Mafia, gdzie pływa się z rekinami wielorybimi. Prawie trzydzieści procent powierzchni kraju to obszary chronione [DO WERYFIKACJI]. Trzeba jednak powiedzieć jedną rzecz uczciwie, zanim ktoś zacznie liczyć: to nie jest tani kierunek, mimo niskiego dziennego budżetu. Nocleg i jedzenie kosztują tu grosze, ale opłaty parkowe, safari z kierowcą i wyprawa na Kilimandżaro to koszty, które w żadnym dziennym budżecie się nie mieszczą. Sekcja o kosztach mówi o tym wprost, bo to jedyna informacja, która realnie decyduje o tym, czy ten wyjazd się uda. Dobra wiadomość: angielski jest tu językiem oficjalnym obok suahili, używanym w turystyce, szkołach i biznesie. Bariery językowej praktycznie nie ma, a z suahili wystarczy nauczyć się kilku słów, żeby otworzyć każdą rozmowę. Osoby w wieku 18–25 lat znajdą tu kitesurfing w Paje, plażowe knajpki, budżet dzienny od stu dwudziestu złotych i przejazdy busikami dala-dala. Trzydziestolatkowie – Stone Town, tropienie szympansów w Górach Mahale, podróżowanie w rytmie „pole pole”. Szukający wyższej półki – lot balonem nad Serengeti o wschodzie słońca, bungalow przy plaży i prywatnego przewodnika na safari.
Kluczowe informacje o Tanzanii
Kiedy jechać – czerwiec–październik na safari, trekking i plaże (główna pora sucha, szczyt Wielkiej Migracji) albo grudzień–luty na kitesurfing i sezon narodzin gnu. Marzec–maj to długie deszcze i nieprzejezdne drogi w parkach.
Wiza – wymagana, 50 USD (około 198 zł) [DO WERYFIKACJI], do uzyskania po przylocie na lotnisku albo wcześniej na portalu visa.immigration.go.tz. Paszport ważny minimum 6 miesięcy od daty wjazdu.
Zanzibar dokłada obowiązkowe rządowe ubezpieczenie – około 44 USD od osoby [DO WERYFIKACJI]. Razem z wizą to około 94 USD formalności przed wylądowaniem.
Waluta – szyling tanzański (TZS), 1000 TZS to około 1,49 zł [DO WERYFIKACJI]. Dolary są w turystyce przyjmowane, ale banknoty starsze niż z 2013 roku nie są akceptowane.
Safari i Kilimandżaro są poza dziennym budżetem – opłaty parkowe i wyprawa wysokogórska to osobne, duże koszty.
Żółta gorączka jest obowiązkowa tylko przy przyjeździe z kraju ryzyka [DO WERYFIKACJI], ale malaria występuje na wybrzeżu, Zanzibarze i w niższych partiach parków.
Co zobaczyć w Tanzanii?
Kraj dzieli się na cztery części i praktycznie każdy wyjazd łączy dwie z nich.
Północny obwód safari. Park Narodowy Serengeti to najsłynniejsza sawanna świata i scena corocznej Wielkiej Migracji. Ngorongoro to kaldera wulkaniczna o średnicy około dwudziestu kilometrów, w której na obszarze niespełna trzystu kilometrów kwadratowych żyje w zamkniętym ekosystemie ponad dwadzieścia pięć tysięcy dużych ssaków [DO WERYFIKACJI]. Park Narodowy Tarangire to krajobraz gigantycznych baobabów i jedno z największych zagęszczeń stad słoni w Afryce Wschodniej.
Obok leży Jezioro Manyara pod krawędzią Wielkiego Rowu Afrykańskiego, znane z lwów sypiających na gałęziach akacji i z tysięcy flamingów. Bazą wypadową na cały ten obwód jest Arusha, miasto u stóp wulkanu Meru, a osobne opisy przygotowaliśmy też dla Karatu.
Kilimandżaro i góry północy. Szczyt Uhuru na wysokości 5895 metrów [DO WERYFIKACJI] zdobywa się w kilkudniowym trekkingu, najczęściej trasą Machame. Nie wymaga to wspinaczki technicznej, ale wymaga aklimatyzacji – choroba wysokościowa jest tu głównym powodem, dla którego ludzie nie dochodzą na górę. Obok stoi Meru (4562 m n.p.m.) [DO WERYFIKACJI], a bazą jest Moshi.
Archipelag Zanzibaru. Zanzibar, właściwie wyspa Unguja, ma trzy różne wybrzeża: Nungwi i Kendwa z lagunami, w których da się pływać przy każdym stanie wody, oraz Paje z płycizną osłoniętą rafą – jednym z najlepszych miejsc na kitesurfing na świecie. W środku wyspy leżą plantacje przypraw, od których wzięła przydomek Wyspy Przypraw. Stone Town to obiekt UNESCO – wąskie, splecione uliczki, rzeźbione drzwi suahilijskie, dom rodzinny Freddiego Mercury'ego i wieczorny targ z jedzeniem w Forodhani nad oceanem. Dalej Pemba z nurkowaniem głębinowym i Wyspa Mafia – kameralny atol, jedno z najlepszych miejsc na świecie do pływania z dzikimi rekinami wielorybimi.
Południe i zachód – parki bez tłumów. Nyerere (dawniej Selous) i Ruaha to gigantyczne rezerwaty, znacznie mniej odwiedzane niż obwód północny. A Park Narodowy Gór Mahale nad Jeziorem Tanganika jest odcięty od dróg kołowych – dopływa się tam łodzią – i oferuje piesze tropienie dzikich szympansów.
Rada od nas: jeśli macie tylko tydzień, nie próbujcie wcisnąć w niego Kilimandżaro. Trekking to sześć dni z aklimatyzacją, a dołożony do safari i Zanzibaru zamienia wyjazd w wyścig, w którym najbardziej cierpi ta część, po którą przyjechaliście.
Sugerowane trasy po Tanzanii
Siedem dni – safari i wyspa. Arusha → Tarangire → Ngorongoro → Serengeti → przelot na Zanzibar (Stone Town i Paje). Klasyczna kombinacja, w której cztery dni na sawannie kończą się trzema nad oceanem.
Czternaście dni – z Kilimandżaro. Arusha → trekking na Kilimandżaro trasą Machame (sześć dni) → safari: Tarangire → Ngorongoro → Serengeti → przelot na Zanzibar → Stone Town → Paje → Nungwi → rejs na Atol Mnemba.
Ta druga trasa jest wykonalna, ale ma jeden konkretny warunek, o którym warto wiedzieć przed rezerwacją: trekking musi być pierwszy. Po sześciu dniach na wysokości i zejściu z pięciu tysięcy metrów nikt nie ma ochoty na wczesne wyjazdy na safari, a odwrotna kolejność oznacza wejście na górę w zmęczeniu.
Poza tym trudności są typowe dla regionu, ale liczne.
Po parkach narodowych jeździ się wyłącznie samochodem z napędem na cztery koła i kierowcą – nie ma tam transportu publicznego, a samodzielny wjazd wypożyczonym autem nie jest praktyczną opcją. Opłaty parkowe wnosi się osobno za każdy park i płaci się je najczęściej w dolarach, więc trzeba mieć przy sobie odpowiednie banknoty.
Przelot między Arushą a Zanzibarem to osobny bilet wewnętrzny, a w głębi Serengeti i wysoko na Kilimandżaro nie ma zasięgu.
A na Zanzibar trzeba mieć wykupione rządowe ubezpieczenie jeszcze przed wejściem na pokład.
Właśnie na takiej trasie wyjazd z ST.pl zdejmuje z podróżnego najwięcej. Przeloty, przelot wewnętrzny, transfery, safari z kierowcą i opłaty parkowe są spięte w jedną rezerwację, terminy ustawione pod porę suchą i etap migracji, a koordynator, który jeździ tą trasą, wie, w jakiej kolejności ułożyć górę, sawannę i wyspę – i pilnuje formalności, których na Zanzibarze nie da się załatwić po przylocie.
Ciekawostki o Tanzanii
Nazwa kraju to zlepek dwóch nazw. Tanzania powstała w 1964 roku z połączenia Tanganiki i Zanzibaru, i nazwę zbudowano wprost z ich fragmentów.
Freddie Mercury urodził się w Stone Town jako Farrokh Bulsara. Jego dom rodzinny stoi w uliczkach starówki.
Najkrótsza wojna w historii. Wojna brytyjsko-zanzibarska z 1896 roku trwała od trzydziestu ośmiu do czterdziestu pięciu minut [DO WERYFIKACJI].
Jezioro Tanganika jest najdłuższym jeziorem słodkowodnym na Ziemi (673 km) i drugim najgłębszym na świecie (1470 m) [DO WERYFIKACJI].
Tanzanit występuje w jednym miejscu na świecie – w kopalniach Merelani u stóp Kilimandżaro. Fioletowo-niebieski kamień szlachetny, którego nie ma nigdzie indziej [DO WERYFIKACJI]. Kupuj go wyłącznie z certyfikatem, w autoryzowanym sklepie.
Baobaby w Tarangire żyją ponad tysiąc lat i potrafią magazynować w pniach do stu dwudziestu tysięcy litrów wody [DO WERYFIKACJI].
Taniec Adumu Masajów to rywalizacja w skakaniu w miejscu jak najwyżej, bez dotykania piętami ziemi.
Jezioro Natron ma pH dochodzące do 10,5 [DO WERYFIKACJI] i jest głównym w Afryce miejscem rozrodu flamingów czerwonaków.
Kuchnia Tanzanii – co warto zjeść?
Kuchnia suahilijska to fuzja afrykańsko-indyjsko-arabska i najlepiej widać to na Zanzibarze, gdzie przyprawy z plantacji trafiają wprost do garnka. Podstawą są goździki, kardamon, cynamon i kurkuma, mleczko kokosowe, ryż, świeże owoce morza, banany warzywne, mąka kukurydziana i mięso z grilla.
Przyprawy nie są tu dodatkiem, a fundamentem.
Z jedzenia ulicznego obowiązkowe są cztery rzeczy: chipsi mayai – omlet z frytkami zapieczonymi w środku, podany z ostrą salsą kachumbari, kultowa i najbardziej tanzańska rzecz w tym spisie; zanzibar pizza – cienkie ciasto zawijane na płaskiej patelni, nadziewane mielonym mięsem, jajkiem, serem i cebulą, albo na słodko z bananem; urojo, znane też jako zanzibar mix – słodko-kwaskowaty wywar z mango i tamaryndowca z kuleczkami z ciecierzycy, jajkiem, frytkami i ostrym sosem, zupa, deser i obiad w jednym; mshikaki – szaszłyki z wołowiny, koźliny albo kurczaka marynowane w czosnku i kuminie, opiekane na żywym ogniu.
Do tego samosy i muhogo, czyli chrupiące kawałki manioku z papryką i solą.
Z potraw, na które warto zarezerwować dłuższy obiad: ugali – narodowy fundament, gęsta kula z mąki kukurydzianej, nabierana dłonią i maczana w gulaszu; samaki wa kupaka – świeża ryba pieczona na węglu, polana aksamitnym sosem z mleczka kokosowego, przypraw i limonki, najlepsza rzecz, jaką można zjeść na Zanzibarze; pilau – ryż duszony z wołowiną albo kurczakiem, cynamonem, kardamonem, kuminem i goździkami; ndizi na nyama – gulasz z zielonych bananów warzywnych z wołowiną, pomidorami i czosnkiem; biryani – ryż przekładany warstwami aromatycznego gulaszu mięsnego.
Osobna kategoria: owoce morza z grilla na targu Forodhani w Stone Town. Szaszłyki z homarów, langust, ośmiornic, krewetek i mątw, opiekane wieczorem nad samą wodą.
Do picia: lagery Safari, Kilimanjaro i Serengeti, konyagi – ziołowo-cytrusowy destylat trzcinowy nazywany duchem Tanzanii, świeżo wyciskany sok z trzciny cukrowej z limonką i imbirem, kawa arabica z wyżyn Arushy i Kilimandżaro, oraz dawa – koktajl z konyagi, miodu, limonki i pokruszonego lodu.
Rada od nas: na Forodhani nie zamawiaj z pierwszego stoiska przy wejściu. Przejdź cały targ, popatrz, gdzie ryba schodzi najszybciej, i wróć tam – świeżość jest tu jedyną rzeczą, która ma znaczenie.
Jaki jest klimat w Tanzanii i kiedy jechać?
Kraj ma trzy zupełnie różne klimaty, bo mieści w sobie ocean, płaskowyż na wysokości ponad tysiąca metrów i szczyt sięgający prawie sześciu tysięcy. Jedna uśredniona tabela wprowadzałaby w błąd.
| Region | Typ klimatu | Temperatura lato / zima | Opady i zjawiska |
|---|---|---|---|
| :-: | :-: | :-: | :-: |
| Wybrzeże i Zanzibar (Stone Town, Nungwi) | tropikalny morski | +28 do +34°C / +24 do +30°C | pora deszczowa masika (III–V), wysoka wilgotność |
| Północ i płaskowyż (Arusha, Serengeti) | podzwrotnikowy górski | +22 do +28°C / +12 do +22°C | suche dni, chłodne noce |
| Kilimandżaro (szczyt) | wysokogórski | +5 do −5°C / −5 do −15°C [DO WERYFIKACJI] | śnieg, przymrozki, silny wiatr |
A tak wyglądają terminy z perspektywy planowania wyjazdu:
| Okres | Pogoda | Co się sprawdza | Werdykt |
|---|---|---|---|
| :-: | :-: | :-: | :-: |
| czerwiec–październik | sucho, na płaskowyżu chłodne noce | safari (szczyt Wielkiej Migracji w Serengeti, zwierzęta przy wodopojach), trekking na Kilimandżaro, plaże Zanzibaru | najlepszy termin |
| grudzień–luty | słonecznie i gorąco, krótka pora sucha | kitesurfing na Zanzibarze, safari w rejonie Ndutu (sezon narodzin cieląt gnu) | najlepszy kompromis |
| marzec–maj | długie deszcze masika, ulewy monsunowe | niewiele – drogi szutrowe w parkach nieprzejezdne, część obiektów zamknięta | do ominięcia |
| listopad | krótkie deszcze, zmiennie | Zanzibar, Stone Town | termin awaryjny |
Plan potrafi wywrócić jedna rzecz: etap Wielkiej Migracji. Stada przemieszczają się w ciągu roku po ogromnym obszarze, więc "safari w Serengeti" w czerwcu i w styczniu to dwa różne wyjazdy, w dwóch różnych częściach parku. Jeśli migracja jest głównym powodem podróży, to ona wyznacza datę – nie odwrotnie.
W kalendarzu warto zaznaczyć cztery pozycje: Sauti za Busara w Stone Town (luty), najsłynniejszy festiwal muzyki afrykańskiej na żywo w regionie; Zanzibar International Film Festival (lipiec); Mwaka Kogwa w Makunduchi na Zanzibarze (lipiec), tradycyjny noworoczny rytuał suahilijski z symbolicznymi walkami na łodygi bananowca; oraz Kilimanjaro Marathon w Moshi (luty lub marzec).
Historia Tanzanii
Od pierwszych wieków naszej ery aż do XV wieku wybrzeże i wyspy były siecią suahilijskich miast-państw handlowych – Kilwa, Zanzibar – łączących wnętrze Afryki z Półwyspem Arabskim i Indiami. To z tego handlu wyrosła kultura suahilijska: język, architektura i kuchnia, które podróżny widzi dziś w Stone Town.
W 1698 roku kontrolę nad Zanzibarem przejął Sułtanat Omanu i uczynił ze Stone Town stolicę handlu przyprawami – oraz niewolnikami. Ta druga część tej historii jest w mieście nadal obecna i jest częścią tego, co się tam zwiedza.
Od 1890 roku terenem rządzili Niemcy, jako Niemiecka Afryka Wschodnia, a po pierwszej wojnie światowej Brytyjczycy na zasadzie mandatu.
W 1964 roku niepodległa Tanganika połączyła się z Zanzibarem w jedno państwo pod wodzą Juliusa Nyerere – i z tego połączenia powstała zarówno Tanzania, jak i jej nazwa. Zanzibar do dziś zachowuje osobny status w ramach federacji, co ma bardzo praktyczny skutek dla podróżnego: wjazd na wyspę wiąże się z osobnymi formalnościami.
Kultura i obyczaje w Tanzanii
Sześć rzeczy, które warto wiedzieć przed wylotem – a pierwsza jest przy tym kierunku najważniejsza, bo dotyczy tego, co się pakuje.
Zanzibar jest niemal w całości muzułmański. Strój kąpielowy jest akceptowany wyłącznie na plaży i przy basenie [DO WERYFIKACJI]. W Stone Town, w wioskach i w drodze między plażą a noclegiem obowiązuje ubranie zakrywające ramiona i kolana. To nie jest kwestia dobrego wychowania, a podstawowy szacunek w miejscu, w którym mieszkają ludzie.
Ramadan. W czasie świętego miesiąca unikaj jedzenia, picia i palenia w miejscach publicznych w ciągu dnia. Restauracje w strefach turystycznych działają, ale poza nimi wiele jest zamkniętych.
Zasada "pole pole". Znaczy "powoli, spokojnie" i jest tu filozofią życia, nie hasłem z koszulki. Obiad przychodzi wtedy, kiedy przychodzi, a bus rusza wtedy, kiedy rusza. Cierpliwość jest tu warunkiem dobrego wyjazdu, a nie cechą charakteru.
Powitanie. "Mambo!" i odpowiedź "Poa!" otwierają rozmowę lepiej niż cokolwiek innego. Dwa słowa, a różnica w reakcji jest natychmiastowa.
Prawa ręka. Pieniądze, przedmioty i jedzenie ze wspólnej misy podaje się i bierze wyłącznie prawą dłonią.
Zdjęcia zawsze za zgodą – po suahili "Naomba kupiga picha?". Masajowie na plażach i przy trasach turystycznych często oczekują za zdjęcie opłaty i to jest w porządku: to ich wizerunek, nie sceneria.
Wieczory na Zanzibarze mają dwa oblicza. W Stone Town to targ w Forodhani nad oceanem – grill, świeży sok z trzciny cukrowej z limonką i skoki z molo do wody o zachodzie słońca. W Paje i Nungwi to plażowe knajpki na piasku, muzyka na żywo, reggae i afrobeat, i rum z przyprawami.
Jakim językiem mówi się w Tanzanii?
Językami oficjalnymi są suahili – język narodowy i ojczysty większości mieszkańców – oraz angielski, używany w biznesie, szkołach i całej obsłudze turystycznej. Bariery językowej praktycznie nie ma i to duża zaleta tego kierunku.
Z suahili wystarczy jednak kilka słów, żeby wszystko poszło łatwiej. Trzy z nich znasz już prawdopodobnie z filmów.
| Po polsku | Zapis (suahili) | Wymowa |
|---|---|---|
| :-: | :-: | :-: |
| cześć / co słychać? | Jambo! / Mambo! | dżam-bo / mam-bo |
| wszystko dobrze / super | Poa! / Safi! | po-a / sa-fi |
| witamy / proszę bardzo | Karibu | ka-ri-bu |
| dziękuję bardzo | Asante sana | a-san-te sa-na |
| nie ma problemu | Hakuna matata | ha-ku-na ma-ta-ta |
| powoli, spokojnie | Pole pole | po-le po-le |
| do widzenia | Kwaheri | kwa-he-ri |
| ile to kosztuje? | Bei gani? | bej ga-ni |
| przepraszam | Samahani | sa-ma-ha-ni |
Wiza do Tanzanii i formalności wjazdu
Tak, Polacy potrzebują wizy – i są dwie drogi jej uzyskania. Można ją dostać po przylocie na lotnisku (Zanzibar, Kilimandżaro albo Dar es Salaam) albo złożyć wniosek wcześniej, online, na portalu visa.immigration.go.tz [DO WERYFIKACJI].
Koszt to 50 USD, około 198 zł [DO WERYFIKACJI]. Paszport musi być ważny minimum 6 miesięcy od daty wjazdu [DO WERYFIKACJI].
I teraz rzecz, której nie ma w żadnym katalogu z ofertami, a która dotyczy każdego, kto leci na wyspę: przy wjeździe na Zanzibar trzeba mieć wykupione obowiązkowe rządowe ubezpieczenie turystyczne, około 44 USD od osoby [DO WERYFIKACJI].
To osobna opłata, niezależna od wizy i od własnej polisy. Razem z wizą daje to około 94 USD formalności na osobę – czyli blisko czterysta złotych, o których łatwo nie wiedzieć, planując budżet z katalogu.
Praktyczny wniosek: jeśli lecisz bezpośrednio na Zanzibar, sprawdź stan tej opłaty przed rezerwacją, a nie przed wylotem. To najczęstsza formalna niespodzianka tego kierunku.
Zdrowie i szczepienia przed wyjazdem do Tanzanii
Szczepienie na żółtą gorączkę jest obowiązkowe tylko przy przyjeździe z kraju ryzyka [DO WERYFIKACJI] – na przykład z sąsiedniej Kenii. To ważny niuans: przy locie bezpośrednio z Europy nie jest wymagane, ale jeśli łączysz Tanzanię z innym krajem regionu, sytuacja się zmienia. Sprawdź to pod swoją konkretną trasę, nie pod kraj.
Zalecane są WZW A, WZW B, tężec i dur brzuszny [DO WERYFIKACJI].
Malaria występuje na wybrzeżu, na Zanzibarze i w niższych partiach parków narodowych, a ryzyko jest umiarkowane do wysokiego. Profilaktyka przeciwmalaryczna (wskazywany jest Malarone) [DO WERYFIKACJI] oraz repelent z DEET w stężeniu 30–50 procent są tu zalecane bezwzględnie. Wysoko w górach ryzyka nie ma, ale droga na górę prowadzi przez tereny, gdzie jest.
Choroba wysokościowa przy Kilimandżaro to najpoważniejsze ryzyko zdrowotne przy tym kierunku. Szczyt ma prawie sześć tysięcy metrów, a trekking nie wymaga umiejętności wspinaczkowych – co sprawia, że ludzie lekceważą wysokość. Aklimatyzacja jest obowiązkowa, a wybór dłuższej trasy zamiast krótszej zwiększa szanse dojścia znacznie bardziej niż forma fizyczna. Nie planuj tego trekkingu na końcu wyjazdu ani w skróconym wariancie.
Nie pij wody z kranu. Wyłącznie woda butelkowana fabrycznie.
Prywatne kliniki są bardzo drogie. Polisa musi mieć wysoką sumę gwarancyjną, minimum 200 000 zł [DO WERYFIKACJI]. Przy tym kierunku sprawdź osobno dwie rzeczy: czy obejmuje trekking wysokogórski powyżej pięciu tysięcy metrów i czy obejmuje nurkowanie. Obie pozycje bywają wyłączane ze standardowych polis, a obie są tu głównymi atrakcjami.
Internet i karta SIM w Tanzanii
Roaming na zasadach unijnych tutaj nie obowiązuje – Tanzania leży poza Unią, więc bez wykupionego pakietu stawki za dane potrafią zaskoczyć. Najprościej kupić lokalną kartę SIM albo aktywować eSIM przed wylotem.
Karta z pakietem 15–30 GB kosztuje około 30 000–50 000 TZS, czyli 45–75 zł [DO WERYFIKACJI]. Liderem zasięgu w terenie jest Vodacom Tanzania, alternatywy to Airtel i Tigo.
Zasięg 4G w miastach i na całym Zanzibarze jest bardzo dobry. Znika w dwóch miejscach: w głębi Serengeti i wysoko na Kilimandżaro. Na obu tych odcinkach jesteś i tak z przewodnikiem albo kierowcą, więc to nie problem bezpieczeństwa – ale mapy i potwierdzenia rezerwacji miej pobrane offline.
Czy Tanzania jest bezpieczna?
Tak – Tanzania i Zanzibar są bezpieczne dla podróżnych przy zachowaniu podstawowej czujności [DO WERYFIKACJI].
Trzy rzeczy, na które realnie trzeba uważać:
Kieszonkowcy na targu w Stone Town. Wąskie uliczki i tłum to standardowa sytuacja – plecak z przodu, telefon w kieszeni.
Plaże po zmroku. Nie spaceruj samotnie nocą po plażach w Paje i Nungwi ani po nieoświetlonych odcinkach wybrzeża. Knajpki na piasku są w porządku, pusta plaża w ciemności już nie.
Naciągacze plażowi, miejscowo zwani papasi. Oferują wycieczki, transport, wynajem – czasem uczciwie, czasem nie. Rezerwuj przez miejsce, w którym nocujesz, a nie przez kogoś, kto podszedł na plaży, i nie płać z góry za nic, czego nie widziałeś.
Przed wyjazdem sprawdź aktualne komunikaty polskiego MSZ. Sytuacja w regionie potrafi się zmieniać szybciej niż treść jakiegokolwiek przewodnika.
Zdaniem eksperta: "Weź dolary wydane w 2013 roku albo później i sprawdź datę na każdym banknocie jeszcze w banku w Polsce – starszymi nie zapłacisz ani opłat parkowych, ani wizy, a na miejscu nie da się już z tym nic zrobić." — [IMIĘ NAZWISKO EKSPERTA], [STANOWISKO] ST.pl — [LINK LINKEDIN]
Waluta i płatności w Tanzanii
Waluta to szyling tanzański (TZS). 1000 TZS to około 1,49 zł, a 1 USD to około 2650 TZS [DO WERYFIKACJI].
Dolary amerykańskie są w turystyce przyjmowane – opłaty parkowe, hotele i rejsy rozlicza się często wprost w USD. I tu jest rzecz, która ratuje realne pieniądze: banknoty dolarowe wydane przed 2013 rokiem nie są akceptowane [DO WERYFIKACJI], ani w kantorach, ani przy opłatach parkowych.
Datę emisji trzeba sprawdzić na każdym banknocie jeszcze w banku w Polsce, bo na miejscu nie ma już z tym nic do zrobienia. Warto brać też banknoty nieuszkodzone – naderwane albo popisane bywają odrzucane niezależnie od rocznika.
Gotówka w szylingach przydaje się na jedzenie z ulicy, busiki dala-dala i lokalne targi. Karty wielowalutowe oraz zwykłe Visa i Mastercard działają w bankomatach największych banków (CRDB, NMB, Stanbic) i w nowszych hotelach [DO WERYFIKACJI].
Praktyczny wniosek: przywieź dolary z rocznika 2013 lub nowszego na opłaty parkowe i wizę, wymień część na szylingi na miejscu i nie zakładaj, że karta zadziała poza hotelem.
Ile kosztuje wyjazd do Tanzanii?
| Styl podróży | Budżet dzienny | Co się w tym mieści |
|---|---|---|
| :-: | :-: | :-: |
| Oszczędnie | 118–198 zł (30–50 USD / 79 500–132 500 TZS) | hostel albo pensjonat, jedzenie z ulicy (chipsi mayai, zanzibar pizza, urojo), przejazdy busikami dala-dala i promem |
| Komfortowo | 336–672 zł (85–170 USD / 225 000–450 000 TZS) | prywatny pokój lub bungalow przy plaży, grupowe safari z kierowcą, rejsy, restauracje rybne |
Kwoty nie zawierają przelotu [DO WERYFIKACJI].
I najważniejsze zastrzeżenie do tej tabeli: nie obejmuje ona trzech pozycji, które przy tym kierunku decydują o koszcie całego wyjazdu.
Opłaty parkowe w Serengeti, Ngorongoro i Tarangire, wnoszone osobno za każdy park i za każdy dzień [DO WERYFIKACJI]. Safari z kierowcą i samochodem z napędem na cztery koła – jedyny sposób poruszania się po parkach. Wyprawa na Kilimandżaro – kilkudniowy trekking z przewodnikami, obsługą i pozwoleniami.
Żadna z tych trzech pozycji nie ma tu podanej kwoty [DO WERYFIKACJI] – a to one, nie dzienne widełki, odpowiadają na pytanie "ile to kosztuje". Podróżny, który zaplanuje dwutygodniowy wyjazd w wersji oszczędnej i dołoży safari plus Kilimandżaro, wyda na te dwie rzeczy najprawdopodobniej wielokrotność całego pozostałego pobytu.
Do tego dwie pozycje formalne, o których łatwo zapomnieć: wiza 50 USD i obowiązkowe ubezpieczenie Zanzibaru około 44 USD – razem około czterystu złotych na osobę, jeszcze przed wylądowaniem.
Dobra wiadomość: codzienne życie jest tu tanie. Jedzenie z ulicy, busiki i noclegi poza strefami plażowymi kosztują naprawdę niewiele, a Stone Town i plaże Zanzibaru zwiedza się bez biletów.
Zakupy i pamiątki z Tanzanii
Przyprawy z Zanzibaru – goździki, laski cynamonu, gałka muszkatołowa, wanilia. Kupowane na plantacji albo na targu, nie w hotelowym sklepiku. Kawa arabica z rejonu Kilimandżaro i Arushy. Tanzanit – kamień szlachetny występujący w jednym miejscu na świecie, wyłącznie z certyfikatem, w autoryzowanym sklepie [DO WERYFIKACJI] – to jedyna pamiątka z tej listy, przy której warto zapytać o dokumenty. Kanga albo kitenge – kolorowa bawełna z napisami w suahili, kupowana na metry. Rzeźby Makonde w drewnie hebanowym. Chusta masajska shúkà i biżuteria koralikowa. Konyagi – buteleczka narodowego destylatu.
Lista rzeczy, których wywieźć nie wolno: muszle morskie, koralowce, piasek z plaży, kość słoniowa, skóry dzikich zwierząt oraz okazy gatunków chronionych bez oficjalnego zezwolenia [DO WERYFIKACJI].
Piasek i muszle na tej liście zaskakują najbardziej, a przy dwutygodniowym wyjeździe na wyspę koralową to najłatwiejszy sposób, żeby wpaść w kłopoty na lotnisku. Zdjęcie plaży waży mniej i nie podlega przepisom.
Jak dojechać do Tanzanii i jak się po niej poruszać?
Z Polski lecą bezpośrednie czartery na Zanzibar – między innymi z Warszawy i Katowic [DO WERYFIKACJI]. To duża zaleta tego kierunku: lot bez przesiadki na wyspę na Oceanie Indyjskim. Rejsowo lata się przez Ad-Dauhę (Qatar Airways), Addis Abebę (Ethiopian Airlines) albo Dubaj, na jedno z trzech lotnisk: Zanzibar (ZNZ), Kilimandżaro (JRO) i Dar es Salaam (DAR).
Wybór lotniska ma znaczenie. Na safari i Kilimandżaro leci się do JRO, a nie do ZNZ – inaczej dochodzi przelot wewnętrzny albo długi przejazd.
Między Dar es Salaam a Stone Town pływa szybki prom Azam Marine – około 35–50 USD, rejs trwa półtorej do dwóch godzin [DO WERYFIKACJI].
Na Zanzibarze i w miastach jeżdżą busiki dala-dala – bardzo tanie, pstre i bez rozkładu. Do przemieszczania się między plażami sprawdzają się dobrze.
Po parkach narodowych jeździ się wyłącznie zorganizowanym safari samochodem z napędem na cztery koła. To nie kwestia komfortu: transportu publicznego tam nie ma, a samodzielny wjazd wypożyczonym autem nie jest praktyczną opcją.

