wyjazdy dla osób 18-35 lat
wyjazdy
aktywne filtry:
Region: Papua Nowa Gwinea

znajdź wyjazd dla siebie

Nie znaleziono

Nie znaleziono wyników

Ups! Niestety aktualnie nie mamy żadnych wyjazdów w kryteriach Twojego wyszukiwania.

Śledź nasze kanały komunikacji, żeby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami :)

Dlaczego warto pojechać do Papui Nowej Gwinei? W Papui Nowej Gwinei mówi się ponad 830 językami. To ponad dziesięć procent wszystkich języków istniejących na Ziemi, w jednym kraju, którego większość obszaru pokrywa dżungla – dziewicze lasy deszczowe zajmują ponad osiemdziesiąt procent powierzchni państwa. Ta liczba nie jest ciekawostką. Jest wyjaśnieniem, dlaczego dwie doliny oddzielone jednym grzbietem górskim mają osobne języki, osobne stroje i osobne rytuały. Kraj nie ma ciągłej sieci dróg. Stolica nie jest połączona lądowo z resztą państwa, więc każdy region rozwijał się przez tysiące lat we względnej izolacji – i tak żyje do dziś. Skutkiem dla podróżnego jest zarówno największa atrakcja tego kierunku, jak i jego największa trudność. Do tego dochodzą rzeczy, których nie zobaczysz nigdzie indziej na Pacyfiku: Mount Wilhelm, najwyższy szczyt całej Oceanii, Kokoda Track uznawany za jeden z najtrudniejszych szlaków pieszych świata, monumentalne Domy Duchów nad rzeką Sepik z dachami sięgającymi dwudziestu pięciu metrów oraz kangury żyjące na drzewach. Trzeba jednak powiedzieć od razu, jaki to typ wyjazdu. To wyprawa, nie wakacje: z wymaganą wizą, obowiązkową profilaktyką przeciwmalaryczną, lotami wewnętrznymi jako jedynym transportem i koniecznością podróżowania z miejscowym przewodnikiem. Kto tego nie chce, będzie tu nieszczęśliwy.

Papua Nowa Gwinea w skrócie (TL;DR)

  • Kiedy jechać – od maja do października, w porze suchej. To jednocześnie termin najważniejszych festiwali plemiennych i jedyny okres, w którym szlaki górskie są przejezdne.
  • Wiza – wymagana. Elektroniczna e-Visa składana online przed wylotem, koszt 50 USD [DO WERYFIKACJI].
  • Paszport – ważny co najmniej 6 miesięcy od daty wjazdu, z minimum jedną wolną stroną [DO WERYFIKACJI].
  • Zdrowie – profilaktyka przeciwmalaryczna jest w tym kraju obowiązkowa, w każdym regionie i przez cały rok. Bez niej nie ma sensu tu lecieć [DO WERYFIKACJI].
  • Waluta – kina papuaska (PGK), kurs orientacyjnie 1 PGK ≈ 0,95–1,05 zł. Kraj działa niemal wyłącznie na gotówce [DO WERYFIKACJI].
  • Budżet dzienny – od 350 zł oszczędnie, 900–1600 zł przy lotach wewnętrznych i agencji trekkingowej [DO WERYFIKACJI].
  • Transport – między regionami tylko samolotem. Kraj nie ma ciągłej sieci dróg łączącej stolicę z resztą państwa.
  • Rdzeń wyjazdu – ponad 830 języków, dziewicza dżungla na czterech piątych powierzchni kraju i festiwale, na których setki plemion tańczą obok siebie.

Co zobaczyć w Papui Nowej Gwinei?

Kraj dzieli się na cztery regiony, między którymi lata się samolotem. Wybór dwóch z nich jest tu realistycznym maksimum przy dwutygodniowym wyjeździe.

Highlands – górski interior i serce kultury plemiennej. W Goroka i Mount Hagen odbywają się najważniejsze zgromadzenia Sing-sing, na które przyjeżdżają setki tancerzy z całego kraju – w malowaniach ciała i strojach z piór rajskich ptaków. To także region kawy: arabica z wysokogórskich upraw wokół Goroka należy do najbardziej cenionych na świecie. Stąd wychodzi się na Mount Wilhelm, najwyższy szczyt Papui Nowej Gwinei i całej Oceanii (4509 m n.p.m.). Podejście prowadzi przez tropikalny las mglisty, a nocą temperatura spada w okolice zera – o czym warto pamiętać, pakując się na kraj równikowy.

Region rzeki Sepik – dżungla, do której da się dotrzeć tylko wodą. Rejs tradycyjną łodzią prowadzi przez wioski nadrzeczne, gdzie stoją Haus Tambaran, czyli Domy Duchów o spiczastych dachach dochodzących do dwudziestu pięciu metrów, pokrytych rzeźbieniami. Sepik jest też ośrodkiem rzeźbiarstwa, którego maski trafiają do muzeów na całym świecie.

Region wysp – wulkaniczna Nowa Brytania z Rabaul, miastem, które w 1994 roku zostało w dużej części zasypane popiołem po erupcji wulkanu Tavurvur. Krater dymi do dziś nad zatoką, a wokół leżą wraki z II wojny światowej. Kimbe Bay jest jednym z najlepszych miejsc nurkowych świata pod względem bioróżnorodności, a w Madang zanurza się do wraków samolotów. W archipelagu Trobriandów, w Milne Bay, zachował się matrylinearny system społeczny – majątek i pozycję dziedziczy się w linii żeńskiej – oraz tradycja wymiany Kula i rzeźbiarstwo w hebanie.

Region południowy – brama wjazdowa z Port Moresby, gdzie warto zajrzeć do Nature Park, rezerwatu, w którym z bliska zobaczysz rajskie ptaki i kangury nadrzewne. Stąd też startuje Kokoda Track: 96 kilometrów przez dżunglę i pasma górskie, na osiem do dziesięciu dni marszu, śladami walk z 1942 roku.

Rada od nas: jeśli celem jest Sing-sing, ustaw cały wyjazd wokół daty festiwalu, a nie odwrotnie. Goroka Show wypada we wrześniu, Mount Hagen w sierpniu – reszta planu ma się dopasować do tych terminów, bo przelotów wewnętrznych i noclegów w tym czasie jest mniej, niż chętnych.

Sugerowane trasy po Papui Nowej Gwinei

Siedem dni – Highlands i jeden dodatek. Port Moresby na start, Goroka albo Mount Hagen na kulturę plemienną, a na koniec Rabaul z wulkanem i wrakami albo Madang z nurkowaniem.

Czternaście dni – wyprawa. Port Moresby, potem Kokoda Track albo Rabaul, Highlands z Goroka lub Mount Hagen, rejs po rzece Sepik z Pagwi albo Wewak i na zakończenie fiordy Tufi.

Logistyka jest przy tym kierunku trudniejsza niż wszystko inne. Kraj nie ma dróg łączących regiony, więc każde przemieszczenie to osobny przelot krajowy, rezerwowany oddzielnie i podatny na zmiany rozkładu. Noclegi w prowincjach to guesthouse'y, których nie znajdziesz w serwisach rezerwacyjnych.

Wejście do wioski wymaga zgody starszyzny, a większość szlaków – licencjonowanego przewodnika. Wyjazd grupowy z ST.pl zdejmuje tę część roboty: przeloty, przewodnicy i noclegi są spięte w jeden plan, a koordynator znający realia wie, których połączeń nie da się przełożyć i z kim rozmawiać na miejscu.

Ciekawostki o Papui Nowej Gwinei

  • Używa się tu ponad 830 odrębnych języków – więcej niż w jakimkolwiek innym kraju świata.
  • Ponad osiemdziesiąt procent powierzchni państwa pokrywają dziewicze lasy deszczowe.
  • W dżungli żyją kangury nadrzewne oraz cudowronki, czyli rajskie ptaki o barwnym upierzeniu. Sylwetka rajskiego ptaka Raggiana widnieje na fladze państwowej.
  • W części wiosek, zwłaszcza na Nowej Brytanii, walutą wciąż są muszle tabu.
  • Nie ma ciągłej sieci dróg łączącej Port Moresby z resztą kraju. Podróż między regionami wymaga samolotu.
  • Tok Pisin, język kreolski na bazie angielskiego, powstał jako sposób porozumiewania się między ponad ośmiuset grupami etnicznymi. Dziś jest jednym z języków urzędowych.
  • Kokoda Track uchodzi za jeden z najbardziej wymagających szlaków pieszych świata – nie z powodu wysokości, a błota, duchoty i nieustannych przewyższeń.
  • Erupcja wulkanu Tavurvur w 1994 roku zasypała popiołem dawne miasto Rabaul.

Kuchnia Papui Nowej Gwinei – co warto zjeść?

Kuchnia Papui Nowej Gwinei opiera się na tym, co daje las i ogród: taro, jam, bataty kaukau, skrobia z palmy sago, ryby, owoce morza i kokos. Technika, która spina to wszystko, nazywa się mumu – pieczenie w wykopanym w ziemi piecu na rozgrzanych kamieniach.

Co zjeść:

  • Mumu – potrawa narodowa. Wieprzowina albo kurczak, taro, kaukau i liście szpinaku układa się w dole na gorących kamieniach, zalewa kremem kokosowym i zapieka pod liśćmi banana. Przygotowanie zajmuje godziny i jest wydarzeniem towarzyskim, nie obiadem.
  • Kokoda – surowa ryba morska marynowana w soku z cytrusów, z mleczkiem kokosowym, cebulą i chilli.
  • Kol pis – ryba duszona w gęstym sosie kokosowym z młodymi liśćmi taro i imbirem.
  • Saksak – deser z kulek skrobi sago z ugniecionymi bananami i mlekiem kokosowym, gotowany na parze w liściach.
  • Pieczony kaukau – batat pieczony w całości na węglach, kupowany na wiejskich targach.
  • Placki z sago – chrupiące, wygniatane ze skrobi palmowej, często z bananem.

Do picia: SP Lager, lokalne piwo znane w całym kraju, oraz kawa z Highlands – arabica z upraw wokół Goroka, jedna z najlepszych rzeczy, jakie można stąd przywieźć i wypić na miejscu.

Podpowiadamy: na mumu daj się zaprosić, jeśli będzie taka okazja, i przyjmij ją poważnie. To nie danie z karty, tylko poczęstunek przygotowywany przez pół wioski, a udział w nim jest formą gościnności, którą warto odwzajemnić uwagą i cierpliwością.

Jaki jest klimat w Papui Nowej Gwinei i kiedy jechać?

Najlepszy termin to pora sucha od maja do października – najmniej opadów, przejezdne szlaki i termin najważniejszych festiwali Sing-sing. Kraj ma dwa zupełnie różne klimaty i planując bagaż, trzeba uwzględnić oba: na wybrzeżach i wyspach jest równikowo, gorąco i bardzo wilgotno (25–32°C), a w Highlands panuje klimat górski (10–22°C w ciągu dnia), przy czym w noc poprzedzającą wejście na Mount Wilhelm temperatura spada w okolice zera.

OkresStrefaPogodaCo się sprawdzaWerdykt
:-::-::-::-::-:
maj–październikwybrzeże i wyspypora sucha, 25–32°Cnurkowanie, Rabaul, Madang, rejs po Sepikunajlepszy termin
maj–październikHighlands10–22°C w dzień, nocami zimnoKokoda Track, Mount Wilhelm, festiwalenajlepszy termin
grudzień–marzeccały krajulewne deszcze, wysoka wilgotnośćniewiele, ryzyko osuwisk w górach i utrudniona żegluga po Sepikudo ominięcia
kwiecień i listopadcały krajprzejściowo, zmienniezwiedzanie przy świadomości ryzyka pogodowegodla zdecydowanych

Tłumów nie ma tu w żadnym miesiącu – kraj jest skrajnie nieturystyczny. O terminie decyduje wyłącznie pogoda i kalendarz festiwali.

Zdaniem eksperta

„Datę wyjazdu ustaw pod festiwal, a nie pod urlop – Goroka Show we wrześniu i Mount Hagen w sierpniu to jedyne dni w roku, kiedy zobaczysz sto plemion w jednym miejscu, a przeloty krajowe i noclegi w tym czasie rezerwuje się kilka miesięcy wcześniej." — [IMIĘ NAZWISKO EKSPERTA], [STANOWISKO] ST.pl — [LINK LINKEDIN]

Historia Papui Nowej Gwinei

Ludzie dotarli na tę wyspę około 45–50 tysięcy lat temu, w jednej z najstarszych fal migracji poza Afrykę. Izolacja dolin górskich sprawiła, że przez kolejne tysiąclecia rozwinęło się tu więcej odrębnych języków i kultur niż gdziekolwiek indziej na świecie.

Europejczycy podzielili wyspę dopiero w 1884 roku: północ przypadła Niemcom jako Kraj Cesarza Wilhelma, południe Wielkiej Brytanii, a potem Australii.

Najważniejszy rozdział najnowszej historii to lata 1942–1945. Japończycy i wojska alianckie toczyły tu zaciekłe walki na szlaku Kokoda i w bazie Rabaul – dla Australijczyków Kokoda Track jest miejscem pamięci narodowej porównywalnym z Gallipoli, i to głównie oni przechodzą go dziś jako pielgrzymkę.

Niepodległość od Australii Papua Nowa Gwinea uzyskała w 1975 roku.

Kultura i obyczaje w Papui Nowej Gwinei

Podstawą wszystkiego jest tu ziemia i to, kto ma prawo się na niej znajdować. Zasada wantok oznacza, że przed wejściem na jakikolwiek teren – wioskę, plażę, szlak – pyta się o zgodę starszyznę albo właściciela. Nie jest to uprzejmość, tylko warunek, i dlatego podróżowanie z miejscowym przewodnikiem jest tu elementem etykiety, nie tylko bezpieczeństwa. Przewodnik nie tylko prowadzi drogę, ale też przedstawia gościa społeczności.

Kilka zasad, które obowiązują wszędzie:

  • Nie fotografuje się ludzi bez pytania. Wystarczy zapytać po angielsku, ale zapytać trzeba.
  • W wioskach obowiązuje ubiór skromny – zakryte ramiona i kolana.
  • Do wioski wchodzi się z przewodnikiem albo z zaproszeniem, nie z własnej inicjatywy.

Kalendarz kulturalny jest tutaj najmocniejszym argumentem za konkretnym terminem wyjazdu. Goroka Show we wrześniu to najstarszy i największy festiwal w kraju, gromadzący ponad sto plemion. Mount Hagen Cultural Show odbywa się w sierpniu, Rabaul Mask Festival w lipcu – z nocnym rytualnym tańcem z ogniem w wykonaniu plemienia Baining – a listopadowy Kenu & Kundu Festival w Alotau to wyścigi tradycyjnych kanoe przy dźwiękach bębnów kundu [DO WERYFIKACJI: dokładne terminy w danym roku].

Życia nocnego w miastach praktycznie nie ma i nie jest to kwestia gustu, a bezpieczeństwa – wieczory spędza się w strzeżonych barach hotelowych. Na prowincji wygląda to inaczej i lepiej: przy ognisku, przy bębnach kundu i opowieściach rodowych.

Jakim językiem mówi się w Papui Nowej Gwinei?

Języków urzędowych jest trzy – angielski, Tok Pisin i Hiri Motu – a lokalnych ponad 830. W praktyce językiem porozumienia między grupami etnicznymi jest Tok Pisin, kreolski na bazie angielskiego, którego kilka zwrotów naprawdę warto znać: poza miastami działa lepiej niż angielski.

Po polskuZapis lokalnyWymowa
:-::-::-:
cześć, dzień dobryGude[gu-de]
dzień dobry (popołudniu)Apinun[a-pi-nun]
dziękujęTenkyu[ten-kju]
jest dobrze, w porządkuEm i gut[em i gut]
do widzenia, do zobaczeniaLukim yu[lu-kim ju]
przyjaciel, ziomekWantok[wan-tok]
dużyBikpela[bik-pe-la]

Słowo wantok warto zapamiętać osobno – oznacza dosłownie „jeden język", czyli kogoś, z kim się dogadasz, i jest jednocześnie nazwą całej zasady społecznej opisanej wyżej.

Wiza do Papui Nowej Gwinei i formalności wjazdu

Wiza do Papui Nowej Gwinei jest wymagana. Obywatele Polski muszą uzyskać elektroniczną wizę turystyczną (e-Visa, formalnie Visitor Entry Permit) przed wylotem – nie ma jej na lotnisku [DO WERYFIKACJI].

Konkrety:

  • Gdzie i za ile – wniosek składa się online na oficjalnym portalu imigracyjnym ICA PNG. Koszt jednorazowej wizy turystycznej to 50 USD, czyli około 200 zł, a pobyt do 30 albo 60 dni [DO WERYFIKACJI].
  • Paszport – ważny co najmniej 6 miesięcy od planowanej daty wjazdu i z minimum jedną wolną stroną [DO WERYFIKACJI].
  • Dokumenty do wniosku – bilet powrotny, potwierdzenie rezerwacji noclegów oraz wyciąg z konta [DO WERYFIKACJI].
  • Digital Arrival Card – bezpłatna cyfrowa karta wjazdowa, wypełniana online w ciągu 72 godzin przed przylotem [DO WERYFIKACJI].
  • Green Fee – opłata ekologiczna 50 PGK pobierana przy wylocie z kraju. Zostaw sobie na nią gotówkę, bo płaci się ją na lotnisku [DO WERYFIKACJI].

Wniosek składaj z dużym wyprzedzeniem. Wymóg wyciągu z konta i potwierdzonych rezerwacji oznacza, że wizę załatwia się po zabukowaniu wyjazdu, a nie przed – więc kolejność jest tu odwrotna niż przy większości kierunków.

Zdrowie i szczepienia przed wyjazdem do Papui Nowej Gwinei

Profilaktyka przeciwmalaryczna jest w Papui Nowej Gwinei obowiązkowa. Ryzyko zachorowania jest bardzo wysokie w całym kraju i przez cały rok, więc leki profilaktyczne – atowakwon z progwanilem albo doksycyklina – bierze się od pierwszego dnia, a schemat ustala lekarz medycyny podróży przed wyjazdem [DO WERYFIKACJI]. Do tego silny repelent z DEET, długie rękawy po zmroku i moskitiera tam, gdzie jej nie ma w standardzie.

To nie jest zalecenie do rozważenia. To warunek wyjazdu.

Szczepienia zalecane: WZW A, WZW B, tężec, dur brzuszny i polio. Świadectwo szczepienia przeciw żółtej febrze jest wymagane od osób przyjeżdżających z rejonów ryzyka [DO WERYFIKACJI].

Wody z kranu nie pij w żadnych okolicznościach – wyłącznie butelkowana [DO WERYFIKACJI].

Opieka medyczna poza Port Moresby jest bardzo ograniczona, a w prowincjach praktycznie żadna. Poważniejszy przypadek oznacza ewakuację medyczną do Australii. Ubezpieczenie musi ją obejmować, na sumę rzędu 300 000 zł [DO WERYFIKACJI]. Przy trekkingu na Kokodzie i wejściu na Mount Wilhelm sprawdź osobno, czy polisa obejmuje aktywności górskie na tej wysokości.

Internet i karta SIM w Papui Nowej Gwinei

Unijne zasady roamingu tu nie obowiązują, a realnym ograniczeniem jest zasięg, nie cena. Sieć 4G działa w miastach i wokół głównych ośrodków; w głębokiej dżungli i nad rzeką Sepik łączności nie ma w ogóle.

Kartę SIM kupisz na lotnisku w Port Moresby za około 10–20 PGK, a pakiet danych na kilka gigabajtów kosztuje 30–50 PGK [DO WERYFIKACJI]. Operatorzy to Digicel PNG, który ma wyraźnie najlepszy zasięg w prowincjach, oraz Bmobile.

Załóż, że na wyprawie w prowincje będziesz poza zasięgiem przez kilka dni, i ustal to z bliskimi przed wylotem. Wszystko, co potrzebne – mapy, potwierdzenia, kontakty – pobierz offline.

Czy Papua Nowa Gwinea jest bezpieczna?

Nie na tyle, żeby podróżować tu samodzielnie i bez przygotowania – i to trzeba powiedzieć wprost. W miastach, zwłaszcza w Port Moresby, Lae i Mount Hagen, realnym zagrożeniem są zorganizowane grupy przestępcze. Poza miastami problemem jest nie przestępczość, a odległość od jakiejkolwiek pomocy.

Zasady, które faktycznie działają:

  • Nie chodzi się pieszo po zmroku w miastach. Nigdzie i pod żadnym pozorem. Wieczorem korzysta się z transportu zorganizowanego przez hotel.
  • Przemieszczanie się i trekkingi wyłącznie z licencjonowanym lokalnym przewodnikiem albo agencją. To jednocześnie warunek bezpieczeństwa i warunek wejścia na tereny plemienne.
  • Sprzętu fotograficznego nie eksponuje się na ulicach miast. Na szlaku i w wioskach, w towarzystwie przewodnika, sytuacja jest zupełnie inna.
  • Poza miastami liczą się rzeczy przyrodnicze: osuwiska w porze deszczowej, wezbrane rzeki, upał i wilgotność na szlaku.

Podróżni, którzy trzymają się tych zasad, jeżdżą po Papui Nowej Gwinei bez problemów. Ci, którzy je ignorują, mają kłopoty szybciej niż gdziekolwiek indziej w Oceanii.

Waluta i płatności w Papui Nowej Gwinei

Walutą jest kina papuaska (PGK), a kurs to orientacyjnie 1 PGK ≈ 0,95–1,05 zł – wygodnie, bo blisko parytetu ze złotym [DO WERYFIKACJI – kurs zmienny].

Kraj działa niemal wyłącznie na gotówce. Karty płatnicze są akceptowane tylko w luksusowych hotelach i u przewoźników lotniczych w Port Moresby [DO WERYFIKACJI]. Bankomaty sieci BSP znajdziesz na lotnisku i w większych miastach [DO WERYFIKACJI].

Wniosek praktyczny: zapas gotówki na całą wyprawę w prowincje wypłać w mieście i dolicz do niego 50 PGK na opłatę przy wylocie.

Ile kosztuje wyjazd do Papui Nowej Gwinei?

Styl podróżyBudżet dziennyCo się w tym mieści
:-::-::-:
Oszczędnie350–550 zł (ok. 350–550 PGK)proste guesthouse'y, lokalne jedzenie, transport publiczny
Komfortowo900–1600 zł (ok. 900–1600 PGK)loty wewnętrzne, agencja trekkingowa, prywatne hotele

Widełki pochodzą z materiału źródłowego i nie obejmują przelotów międzynarodowych [DO WERYFIKACJI].

To najdroższy kierunek w wersji oszczędnej z całej Oceanii i powód jest jeden: brak dróg. Każde przemieszczenie między regionami to bilet lotniczy, a taniej infrastruktury noclegowej po prostu nie ma. Do budżetu dolicz osobno wizę (50 USD), opłatę wylotową (50 PGK) i przewodników – bez nich nie wejdziesz na większość szlaków.

Zakupy i pamiątki z Papui Nowej Gwinei

Co warto przywieźć:

  • torby bilum – ręcznie tkane, kolorowe, najbardziej rozpoznawalne rękodzieło kraju,
  • rzeźbione maski z regionu rzeki Sepik,
  • bębny kundu,
  • hebanowe figurki z Wysp Trobrianda,
  • kawę arabica z Highlands, najlepiej kupioną w Goroka.

Czego nie wolno wywozić: piór rajskich ptaków, chronionych muszli, wyrobów ze skóry krokodyla bez zezwoleń oraz historycznych artefaktów plemiennych bez certyfikatu Muzeum Narodowego. Przy maskach z Sepiku warto o ten certyfikat zapytać już przy zakupie – nowe rzeźby można wywozić, stare nie.

Jak dojechać do Papui Nowej Gwinei i jak się po niej poruszać?

Z Polski leci się z przesiadką w Singapurze, Manili albo Brisbane na lotnisko Jacksona w Port Moresby (kod POM).

Na miejscu obowiązuje jedna zasada, która determinuje cały plan: między regionami podróżuje się wyłącznie samolotem. Kraj nie ma sieci dróg łączącej stolicę z resztą terytorium.

  • Loty wewnętrzne – Air Niugini i PNG Air. To nie wybór, a konieczność, i największa pozycja w budżecie.
  • Kanoe i łodzie z silnikiem – podstawowy transport na rzece Sepik i wzdłuż wybrzeży.
  • PMV, czyli ciężarówki i minibusy – kursują wzdłuż nielicznych dróg w Highlands, w tym po Highlands Highway. Tanie, zatłoczone i lokalne.

Zostaw duży zapas czasu przed lotem powrotnym. Jeden odwołany przelot krajowy potrafi tu przesunąć wszystko o kilka dni.