
znajdź wyjazd dla siebie
Nie znaleziono
Ups! Niestety aktualnie nie mamy żadnych wyjazdów w kryteriach Twojego wyszukiwania.
Śledź nasze kanały komunikacji, żeby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami :)
Paweł Szczotka
Dlaczego warto pojechać do Nowej Zelandii? Nowa Zelandia mieści na powierzchni mniejszej od Polski wulkany, lodowce, fiordy, subtropikalne plaże i pasmo górskie z ponad trzytysięcznikami. Krajobraz zmienia się tu szybciej niż gdziekolwiek indziej – trzy godziny jazdy potrafią przenieść z bulgoczących pól geotermalnych pod czoło lodowca. Jedna trzecia powierzchni państwa to parki narodowe i rezerwaty. To nie jest liczba do zapamiętania, tylko wyjaśnienie, dlaczego ten kraj wygląda, jak wygląda. Ochrona przyrody jest tu wpisana w codzienne zasady: przed wejściem na szlak myje się buty, biwakować można tylko odpowiednim pojazdem i tylko w wyznaczonych miejscach, a filozofia kaitiakitanga – opieki nad ziemią – jest wykładana turystom wprost, pod nazwą Tiaki Promise. Druga warstwa to kultura maoryska. Maorysi dotarli tu w XIII wieku, czyniąc Nową Zelandię ostatnim dużym lądem zdatnym do zamieszkania, który zasiedlił człowiek. Te reo Māori jest dziś jednym z trzech języków urzędowych, a nazwy miejsc, powitania i święta funkcjonują na co dzień, nie na pokaz dla przyjezdnych. I rzecz, która brzmi jak ciekawostka, a ma realne znaczenie dla planowania: w Nowej Zelandii nie ma rodzimych węży ani niebezpiecznych drapieżników. Nocleg w namiocie i schodzenie ze szlaku o zmroku są tu problemem pogodowym, nie zoologicznym.
Kluczowe informacje o Nowej Zelandii
Kiedy jechać – od grudnia do lutego, w nowozelandzkie lato. Marzec–maj i wrzesień–listopad są tańsze i spokojniejsze przy nadal dobrej pogodzie.
Dokument – tradycyjna wiza nie jest potrzebna, ale przed wylotem trzeba mieć zezwolenie NZeTA i opłaconą opłatę turystyczną IVL. Łącznie 117 NZD przez aplikację albo 123 NZD przez stronę [DO WERYFIKACJI].
Paszport – ważny co najmniej 3 miesiące od planowanej daty wyjazdu z Nowej Zelandii [DO WERYFIKACJI].
Waluta – dolar nowozelandzki (NZD), kurs orientacyjnie 1 NZD ≈ 2,30–2,50 zł. Kraj jest niemal całkowicie bezgotówkowy [DO WERYFIKACJI].
Budżet dzienny – od 220 zł przy kamperze i własnym gotowaniu, 500–850 zł przy hostelach, wynajętym aucie i płatnych atrakcjach [DO WERYFIKACJI].
Lot – 24–28 godzin z przesiadką przez Bliski Wschód albo Azję, do Auckland lub Christchurch.
Rdzeń wyjazdu – dwie wyspy o zupełnie różnym charakterze, jedna trzecia kraju pod ochroną i kultura maoryska obecna w codzienności, nie w skansenie.
Co zobaczyć w Nowej Zelandii?
Dwie wyspy to praktycznie dwa różne wyjazdy, a między nimi leży Cieśnina Cooka. Wybór między nimi – albo decyzja, żeby zrobić obie – jest pierwszą i najważniejszą decyzją planistyczną.
Wyspa Północna
Krajobraz wulkaniczny i kulturowe centrum kraju. W Rotorua ziemia dosłownie bulgocze: gejzery, pola błotne i maoryskie wioski, w których ceremonie są częścią życia, a nie pokazem. Park Narodowy Tongariro, najstarszy w kraju, oferuje jednodniowy Tongariro Alpine Crossing – przeprawę przez księżycowy krajobraz wokół Mt Ngauruhoe, znanego z ekranu jako Góra Przeznaczenia, z turkusowymi Emerald Lakes po drodze.
Pod Matamata leży plan filmowy Hobbiton z zachowaną wioską hobbicką. Na północy czekają plaże Bay of Islands i Hot Water Beach, gdzie podczas odpływu kopie się własny basen z gorącą wodą wprost w piasku. W Waitomo pływa się nocą kajakiem po podziemnej rzece oświetlonej tysiącami świecących larw.
Wellington, stolica, ma więcej kawiarni na mieszkańca niż Nowy Jork i interaktywne muzeum Te Papa.
Wyspa Południowa
Tu są Alpy Południowe. Aoraki/Mount Cook mierzy 3724 metry, a szlak Hooker Valley Track prowadzi pod jego czoło, do lodowcowego jeziora. Na zachodzie schodzą lodowce Franz Josef i Fox – po błękitnym lodzie chodzi się w rakach, po dolocie helikopterem.
Queenstown jest światową stolicą adrenaliny: to tu w 1988 roku A.J. Hackett otworzył pierwszy komercyjny bungy na moście Kawarau, a dziś skacze się także z Nevis Highwire, z wysokości do 134 metrów. Obok jest Wanaka z samotnym drzewem w wodach jeziora i szlakiem na Roy's Peak.
Milford Sound to fiord z Mitre Peak i wodospadami spadającymi wprost do oceanu. Na północy wyspy leży Abel Tasman ze złotymi plażami i spływami kajakowymi, a w Kaikōura ogląda się wieloryby, delfiny i kolonie fok z brzegu.
Lake Tekapo z kamiennym Kościołem Dobrego Pasterza leży w rezerwacie ciemnego nieba – Drogę Mleczną widać stąd tak, jak w Europie już się nie da.
Stewart Island
Rakiura, dzika wyspa na samym południu. Busz, obserwacja ptaków kiwi na wolności i szansa na zorzę polarną. Punkt dla tych, którzy mają czas i chcą zobaczyć kraj bez nikogo dookoła.
Rada od nas: nie próbujcie obu wysp w siedem dni. Sama Wyspa Południowa wypełnia tydzień po brzegi, a przerzucanie się między nimi zjada dni na przelotach i promach zamiast na szlakach.
Sugerowane trasy po Nowej Zelandii
Siedem dni – Wyspa Południowa. Christchurch na start, Lake Tekapo, Aoraki/Mount Cook, Wanaka, Queenstown i na koniec Milford Sound. Trasa pod kamper, bez przesiadek między wyspami.
Czternaście dni – obie wyspy. Auckland, Hobbiton, Rotorua, Tongariro, Wellington, przeprawa przez Cieśninę Cooka, Abel Tasman, Franz Josef, Wanaka, Queenstown i Milford Sound.
Na własną rękę taki plan to kilka warstw rezerwacji naraz: kamper z certyfikatem pozwalającym na biwakowanie poza kempingami, miejsce na promie Wellington–Picton, wejścia na najbardziej obłożone szlaki i noclegi w Queenstown, gdzie w szczycie lata wszystko schodzi z wielotygodniowym wyprzedzeniem. Do tego pogoda w Fiordlandzie, która potrafi zamknąć rejs po Milford Sound z dnia na dzień. Wyjazd grupowy z ST.pl zdejmuje tę część roboty – przejazdy, przeprawy i wejścia są spięte w jeden plan, a koordynator jeżdżący tą trasą wie, które odcinki mają sens tylko przy dobrej pogodzie i co robić, gdy jej nie ma.
Ciekawostki o Nowej Zelandii
W kraju nie ma ani jednego rodzimego węża. Ryzyko spotkania jadowitego gada w naturze wynosi zero.
Owiec jest około 25 milionów, ludzi około 5,2 miliona – prawie pięć razy mniej.
Żaden punkt w Nowej Zelandii nie leży dalej niż 128 kilometrów od oceanu.
Nazwa jednego ze wzgórz ma 85 liter i należy do najdłuższych nazw geograficznych świata.
Blue Lake (Rotomairewhenua) w Nelson Lakes ma najczystszą słodką wodę na świecie – widzialność sięga tam 80 metrów.
Nowa Zelandia jako pierwsze państwo na świecie przyznała kobietom pełne prawa wyborcze, w 1893 roku.
Kea to jedyna wysokogórska papuga świata, słynąca z inteligencji i z rozbierania gumowych uszczelek w zaparkowanych samochodach. Nie zostawiajcie auta bez nadzoru na przełęczach.
Słowo "Kiwi" oznacza tu jednocześnie nielotnego ptaka, owoc i samych mieszkańców – to określenie, którego używają z dumą.
Kuchnia Nowej Zelandii – co warto zjeść?
Nowozelandzka kuchnia opisuje sama siebie jako Pacific Rim: lokalne składniki spotykają się z wpływami polinezyjskimi, azjatyckimi i brytyjskimi. W praktyce oznacza to owoce morza, jagnięcinę, kulturę grillowania i kawę traktowaną poważniej niż w większości Europy.
Co zjeść: hāngī – maoryskie mięso i warzywa korzenne, w tym kumara, pieczone godzinami pod ziemią na rozgrzanych kamieniach wulkanicznych, danie na uroczystości, nie z karty; pieczona jagnięcina – z rozmarynem i czosnkiem, podawana z pieczoną kumarą, najbardziej nowozelandzka rzecz na talerzu; zielone małże z Marlborough – gigantyczne, gotowane w białym winie z tego samego regionu; Fergburger – legendarny burger z Queenstown, z wołowiną, jagnięciną albo dziczyzną, kolejka o drugiej w nocy jest tu częścią doświadczenia; maoryski smażony chlebek – chrupiący, na słodko albo na słono; fish and chips z hoki lub blue cod – świeża ryba w cieście piwnym, jedzona nad wodą; pavlova i lody hokey pokey – beza z owocami kiwi i marakui oraz lody waniliowe z kawałkami miodowego toffi, kanon deserowy.
Do picia: flat white jako standard kawowy, sauvignon blanc z Marlborough i pinot noir z Central Otago, piwa rzemieślnicze na nowozelandzkich chmielach Nelson Sauvin i Riwaka oraz L&P – gazowany napój z wody mineralnej z Paeroa z cytryną.
Podpowiadamy: placki pāua ze smażonego ślimaka morskiego zamawiajcie tam, gdzie robią je na miejscu, a nie mrożone. To smak, którego nie znajdziecie poza Nową Zelandią, i najlepszy powód, żeby wejść do przydrożnej knajpki nad oceanem.
Jaki jest klimat w Nowej Zelandii i kiedy jechać?
Najlepszy termin to nowozelandzkie lato, czyli grudzień–luty: najwyższe temperatury (20–30°C), najdłuższy dzień i warunki, w których kamper i szlaki mają sens. Pory roku są tu odwrócone względem europejskich, więc lipiec jest środkiem zimy.
Kraj dzieli się klimatycznie na dwie części. Północ, z Auckland i Northland, jest podzwrotnikowa, łagodna i wilgotna. Południe – Alpy Południowe i Otago – ma klimat umiarkowany chłodny i górski, a od czerwca do sierpnia leży tam śnieg i działają kurorty narciarskie.
| Okres | Pogoda | Co się sprawdza | Werdykt |
|---|---|---|---|
| :-: | :-: | :-: | :-: |
| grudzień–luty | lato, 20–30°C, długi dzień | trekkingi, kamper, Great Walks, plaże | najlepszy termin |
| marzec–maj | jesień, stabilnie, chłodniej | zdjęcia, złota jesień w Arrowtown, tańszy wynajem | najlepszy kompromis |
| wrzesień–listopad | wiosna, stabilnie | łubiny nad Lake Tekapo, mniejszy ruch na szlakach | najlepszy kompromis |
| czerwiec–sierpień | zima, krótki dzień, deszcz na północy, mróz i oblodzone drogi na południu | narty i snowboard w Queenstown oraz Wanaka | do ominięcia, chyba że jedziecie na narty |
Jedna rzecz, której ta tabela nie odda: w górach pogoda potrafi się załamać w ciągu godziny, niezależnie od miesiąca. Prognozę sprawdza się tu rano przed każdym szlakiem, a nie raz na wyjazd.
Historia Nowej Zelandii
Polinezyjczycy dotarli na wyspy w XIII wieku i to od nich zaczyna się historia Aotearoa – Krainy Długiej Białej Chmury. Nowa Zelandia była ostatnim dużym lądem zdatnym do zamieszkania, na którym pojawił się człowiek, co tłumaczy, dlaczego jej przyroda rozwijała się tak długo bez ssaków lądowych i bez węży.
W 1642 roku do wybrzeży dopłynął holenderski żeglarz Abel Tasman i to od jego wyprawy pochodzi europejska nazwa kraju.
Data, która ukształtowała współczesne państwo, to 6 lutego 1840 roku – podpisanie Traktatu Waitangi między brytyjską koroną a wodzami plemion maoryskich. Traktat jest do dziś dokumentem założycielskim i jednocześnie przedmiotem sporu o interpretację, bo wersje angielska i maoryska nie mówią tego samego.
Dwie późniejsze daty mówią o tym, jakim krajem Nowa Zelandia chciała być. W 1893 roku jako pierwsze państwo na świecie przyznała kobietom prawo głosu. W 1987 roku ogłosiła się strefą wolną od broni jądrowej – decyzja, która kosztowała ją sporo w relacjach z sojusznikami i której nie cofnęła.
Kultura i obyczaje w Nowej Zelandii
Kultura maoryska nie jest tu atrakcją turystyczną, tylko częścią państwa – i to widać w zasadach, których od gościa się oczekuje. Marae, czyli tradycyjny teren spotkań z domem wharenui, rządzi się własnym porządkiem: buty zostawia się na zewnątrz, a jedzenie i miejsca do siadania są ściśle rozdzielone. Siadanie na stole albo na blacie kuchennym jest naruszeniem tabu, nie nieuprzejmością.
Druga warstwa zasad dotyczy przyrody i obowiązuje wszystkich: freedom camping tylko odpowiednim pojazdem – biwakować poza kempingami wolno wyłącznie kamperem z certyfikatem Self-Contained (z własną toaletą i zbiornikami na wodę) i tylko w wyznaczonych miejscach, mandaty zaczynają się od 400 NZD [DO WERYFIKACJI]; mycie butów przed szlakiem – stacje czyszczące przy wejściach na szlaki chronią lasy kauri przed grzybem wywołującym chorobę Kauri Dieback, śmiertelną dla tych drzew, to nie jest gest symboliczny; Tiaki Promise – lokalna filozofia opieki nad ziemią i kulturą, przedstawiana turystom wprost jako zobowiązanie na czas pobytu.
Kalendarz wydarzeń trzyma cztery mocne punkty: Rhythm and Vines w Gisborne (29–31 grudnia), gdzie wita się pierwszy wschód słońca Nowego Roku na świecie; Matariki w czerwcu lub lipcu, czyli maoryski Nowy Rok wyznaczany pojawieniem się Plejad; Homegrown w Wellington w marcu i Queenstown Winter Festival w czerwcu [DO WERYFIKACJI – dokładne terminy w danym roku].
Wieczory wyglądają różnie w zależności od miejsca: barowe uliczki i muzyka na żywo w Queenstown, browary rzemieślnicze przy Cuba Street w Wellington, obserwacja nieba w rezerwacie ciemnego nieba nad Lake Tekapo.
Jakim językiem mówi się w Nowej Zelandii?
Nowa Zelandia ma trzy języki urzędowe: angielski, te reo Māori i nowozelandzki język migowy. Angielskim posługują się wszyscy, więc bariery językowej nie ma – jest za to slang, który potrafi zaskoczyć, i coraz powszechniejsze wtrącanie maoryskich zwrotów do codziennych rozmów.
| Po polsku | Zapis lokalny | Wymowa |
|---|---|---|
| :-: | :-: | :-: |
| cześć, witaj, na zdrowie | Kia ora | [kia o-ra] |
| Nowa Zelandia (Kraina Długiej Białej Chmury) | Aotearoa | [ao-tea-ro-a] |
| witamy | Haere mai | [hae-re maj] |
| rodzina, wspólnota | Whānau | [fa-no] |
| super, wszystko w porządku | Sweet as | [słit as] |
| dzięki, spoko | Chur | [czor] |
| świetnie, dobry wybór | Choice | [czojs] |
| chodzenie po górach, trekking | Tramping | [tram-ping] |
| osiedlowy sklepik | Dairy | [de-ri] |
Warto znać zwłaszcza dwa ostatnie: "tramping" usłyszycie wszędzie tam, gdzie w Europie powiedzielibyście "trekking", a "dairy" to nie mleczarnia, tylko sklep na rogu.
Wiza do Nowej Zelandii i formalności wjazdu
Tradycyjna wiza do Nowej Zelandii nie jest potrzebna, ale przed wylotem trzeba załatwić dwie rzeczy naraz – i to jest formalność, na której najłatwiej się potknąć, bo wiele osób sprawdza tylko pierwszą.
NZeTA – elektroniczne zezwolenie wjazdowe. Kosztuje 17 NZD przez oficjalną aplikację mobilną albo 23 NZD przez formularz na stronie [DO WERYFIKACJI].
IVL – obowiązkowa opłata turystyczno-ekologiczna w wysokości 100 NZD, opłacana razem z NZeTA i niepodlegająca zwrotowi [DO WERYFIKACJI].
Razem daje to 117 NZD przez aplikację albo 123 NZD przez stronę, czyli około 270–285 zł [DO WERYFIKACJI]. Aplikacja jest tańsza i to jedyna różnica między tymi drogami.
Pozostałe konkrety: ważność NZeTA – 2 lata, z prawem wielokrotnego wjazdu i pobytem do 90 dni jednorazowo [DO WERYFIKACJI]; paszport – ważny co najmniej 3 miesiące od planowanej daty wyjazdu z kraju, to krócej niż standardowe sześć miesięcy, ale przewoźnicy na trasie mogą wymagać więcej [DO WERYFIKACJI]; NZTD – bezpłatna deklaracja celno-biosekuracyjna, wypełniana online najpóźniej 24 godziny przed przylotem [DO WERYFIKACJI].
Kontrola biosekuracyjna na lotnisku jest w Nowej Zelandii drobiazgowa. Buty trekkingowe wyczyśćcie przed wylotem, a wszystko, co jadalne albo pochodzenia roślinnego, zadeklarujcie.
| Element | Status |
|---|---|
| :-: | :-: |
| Wiza | nie |
| NZeTA | wymagana, 17–23 NZD |
| IVL | wymagana, 100 NZD |
| Paszport | ważny min. 3 mies. od wyjazdu z kraju |
| NZTD | bezpłatna deklaracja online, do 24h przed przylotem |
Zdrowie i szczepienia przed wyjazdem do Nowej Zelandii
Nie ma szczepień obowiązkowych, a woda z kranu jest zdatna do picia w całym kraju [DO WERYFIKACJI].
Uwagi zdrowotne dotyczą tu przyrody, nie chorób. Promieniowanie UV jest tu bardzo silne i poparzenie łapie się szybciej, niż podpowiada temperatura. Na Zachodnim Wybrzeżu i w Fiordlandzie dokuczają gryzące meszki (sandflies) – repelent jest tam pozycją obowiązkową. W górach pogoda zmienia się gwałtownie, a rzeki potrafią wezbrać w kilka godzin.
Sprawa kosztów leczenia wymaga rozróżnienia, którego nie ma na innych kierunkach. Nowozelandzki system ACC pokrywa koszty leczenia urazów powstałych wskutek nieszczęśliwych wypadków – także turystom, na miejscu [DO WERYFIKACJI]. To realna ochrona, ale nie zastępuje polisy: nie obejmuje chorób, transportu do kraju ani leczenia po powrocie.
Wizyta u lekarza prywatnie kosztuje 120–200 NZD, doba w szpitalu od 1500 NZD w górę [DO WERYFIKACJI]. Ubezpieczenie na sumę rzędu 200 000 zł jest tu minimum, a przy sportach ekstremalnych trzeba osobno sprawdzić, czy polisa obejmuje bungy, skydiving i wspinaczkę lodowcową.
Internet i karta SIM w Nowej Zelandii
Unijne zasady roamingu w Nowej Zelandii nie obowiązują – polski abonament zadziała na stawkach roamingowych, więc lokalna karta opłaca się od pierwszego dnia.
Pakiety turystyczne kosztują 49–89 NZD, czyli około 115–210 zł, za 10–50 GB ważne przez 30–60 dni [DO WERYFIKACJI]. Operatorzy to Spark, One NZ (dawny Vodafone) i 2degrees.
Wybór operatora ma znaczenie poza miastami: Spark ma najlepszy zasięg na prowincji. W miastach i przy głównych trasach sieć działa bardzo dobrze, ale w głębi fiordów i na szlakach górskich nie ma jej w ogóle. Mapy offline i pobrane prognozy pogody to przy tym kierunku nie wygoda, tylko element bezpieczeństwa.
Czy Nowa Zelandia jest bezpieczna?
Tak, Nowa Zelandia należy do najbezpieczniejszych krajów świata – przestępczość jest niska, a w naturze nie ma węży ani drapieżników, które mogłyby zagrozić człowiekowi.
Realne ryzyka są innego rodzaju: pogoda w górach – gwałtowne załamania, wzbierające rzeki i mgła potrafią zamienić łatwy szlak w poważną sytuację, prognozę sprawdza się codziennie, a plan zmienia bez dyskusji; aktywność sejsmiczna i wulkaniczna – trzęsienia ziemi zdarzają się regularnie, a część atrakcji leży na terenie czynnych wulkanów; kradzieże z kamperów – przy szlakach i na parkingach zdarzają się włamania do zaparkowanych aut, kamper zamykajcie na noc, a sprzętu nie zostawiajcie na widoku; meszki i słońce – patrz sekcja o zdrowiu, to dwie rzeczy, które realnie potrafią zepsuć wyjazd.
Waluta i płatności w Nowej Zelandii
Walutą jest dolar nowozelandzki (NZD), a kurs to orientacyjnie 1 NZD ≈ 2,30–2,50 zł [DO WERYFIKACJI – kurs zmienny].
Nowa Zelandia jest krajem niemal całkowicie bezgotówkowym. Płatności kartą zbliżeniową w systemie EFTPOS i telefonem działają wszędzie, łącznie z małymi sklepami i parkingami przy szlakach. Karty Revolut i Wise działają bez opłat za przewalutowanie [DO WERYFIKACJI]. Gotówkę warto mieć wyłącznie awaryjnie.
Ile kosztuje wyjazd do Nowej Zelandii?
| Styl podróży | Budżet dzienny | Co się w tym mieści |
|---|---|---|
| :-: | :-: | :-: |
| Oszczędnie | 220–350 zł (ok. 90–145 NZD) | kamper z certyfikatem, darmowe kempingi, własne gotowanie |
| Komfortowo | 500–850 zł (ok. 210–360 NZD) | hostel lub motel, wynajęte auto, płatne atrakcje i sporty ekstremalne |
[DO WERYFIKACJI – widełki z materiału źródłowego, bez przelotów]
Ten budżet wywracają trzy rzeczy: sporty ekstremalne w Queenstown, gdzie jeden skok albo lot helikopterem potrafi kosztować tyle co dwa dni podróży, wynajem kampera w szczycie sezonu oraz rejsy po Milford Sound. W drugą stronę działają kempingi Departamentu Ochrony Przyrody i gotowanie w kamperze – przy dłuższym wyjeździe to one decydują o różnicy między dolną a górną granicą.
Zakupy i pamiątki z Nowej Zelandii
Co warto przywieźć: wyroby z pounamu, świętego zielonego kamienia maoryskiego; odzież i skarpetki z wełny merino albo merino z possum; certyfikowany miód manuka z wysokim wskaźnikiem MGO; kosmetyki z błota wulkanicznego z Rotorua; rzeźby maoryskie z drewna; sauvignon blanc z Marlborough; koszulkę All Blacks, najlepiej kupioną tam, gdzie kupują ją miejscowi.
Czego nie wolno wywozić: nieobrobionych muszli pāua, surowego pounamu powyżej 5 kilogramów bez zezwolenia, rodzimych skamieniałości, piasku z rezerwatów oraz okazów flory i fauny [DO WERYFIKACJI]. Kontrola na wylocie traktuje to równie poważnie jak biosekuracja na wlocie.
Jak dojechać do Nowej Zelandii i jak się po niej poruszać?
Z Polski nie ma lotów bezpośrednich. Trasy prowadzą z przesiadką przez Bliski Wschód (Dubaj, Doha) albo Azję (Singapur), do Auckland lub Christchurch, a cała podróż zajmuje 24–28 godzin. Przy takim locie i odwróconych porach dnia pierwszy dzień warto zostawić bez planu.
Na miejscu: kamper – najpopularniejsza opcja i podstawa całego stylu podróżowania po tym kraju, przy biwakowaniu poza kempingami potrzebny jest pojazd z certyfikatem Self-Contained; autobusy InterCity – sieć łącząca miasta i punkty startowe szlaków, sensowna alternatywa bez własnego auta; loty krajowe – Jetstar i Air New Zealand między wyspami, gdy nie chcecie tracić dnia na prom; promy przez Cieśninę Cooka – Interislander i Bluebridge na trasie Wellington–Picton, sam rejs jest jednym z ładniejszych punktów trasy, więc warto go potraktować jak atrakcję, a nie przeprawę.
Zdaniem eksperta: "NZeTA i opłatę IVL załatwcie przez oficjalną aplikację, a nie przez pośredników – jest taniej niż przez formularz na stronie, a serwisy obiecujące załatwienie wizy do Nowej Zelandii doliczają prowizję do formalności, którą robi się samemu w kwadrans." — [IMIĘ NAZWISKO EKSPERTA], [STANOWISKO] ST.pl — [LINK LINKEDIN]

